Natasza pisze: co ją poprowadzi jej świadomość? no to pójdzie tam gdzie chce, chyba, że zrobi tak jak polecasz - czyli podłączy się pod inną świadomość
coś to zdanie nie jest logiczne - świadomość przysposobi? czyli jaka doktryna taka świadomość no mówię, że pójdzie tam gdzie chce i na co liczy w chceniu
jak umrze z myślą, że była do bani to z tą nabitą banią trafi pod matrycę już przygotowaną na przywitanie - o czym mówię , jeszcze mówię
Aha - czyli uważasz tak, ze wszyscy którzy przed śmiercia tracą tę swoją doczesną świadomość, wszyscy dogorywajacy na łożach śmierci, to już nigdzie nie pójdą, bo są nieświadomi?

Zupełnie nie tak - nasze głębsze jądro świadomości wchodzi w różne środowiska jednocześnie, chociaż z naszego położenia może byc to odległe i zaistniałe w stosunku do nas w przeszłości, lub przyszłości, to w ten sposób Ono doświadcza będąc czyms jakby w stanie zwiniętym w jedno i obejmującym całość. To nie jest żadne krojenie świadomości na części, ale podzielność
jej uwagi na podobieństwo zjawiska, gdy np. róża rozwija swoje płatki. Teraz tak - przyspasabiać się Ona może do danego środowiska i korzystac z tego czym ono dysponuje każdy z jej płatków - może ze swojej perspektywy obserwować, ale ten płatek tracący połączenie z całą resztą, tą głębszą resztą - korzenie, grunt, łodyga, które pozwalają mu na to, by żył - odpada. A róża nadal będzie różą i tworzyć może następny kwiat. Ciała, a cóż ciała mogą skoro odpadają one jak te płatki róż i taka jest ich prawidłowość. A gdyby na siłę podłączac się chciały pod cudzą świadomość i korzystać z soków innej rośliny jak przeszczepy, to właśnie jest to o czym pisałam wyzej - uporczywe zakłocanie innym życia i tworzenie hybryd. Trzymajcie się swojego źródła.