O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 19 sty 2017, 21:27

TEMATU PROSZĘ NIE ZAMYKAĆ ! Powinien być otwarty i uzupełniany przez ludzi, którzy przechodzą przez doświadczenia i nie boją się o tym mówić zwłaszcza w obliczu ataków na nie
Ty, ja , soldado i parę osób otworzyliśmy drzwi
zrobiłabym błąd zamykając je
Estio - dziękuję Ci

TEMAT ZOSTAJE OTWARTY - dla ludzi , którzy mają doświadczenia i prócz nich odwagę
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 19 sty 2017, 22:03

Brawo Nataszo!
Specjalnie dla Ciebie:

https://www.youtube.com/watch?v=j_oiZHofTLs

a wracajac do tematu watku ,wczoraj przypadkiem natrafilam na filmik zwiazany z doswiadczeniami osob po spotkaniach z UFO.
Byla to rodzina z Meksyku matka i syn. Zaciekawilo mnie to bo ta pani opisywala o swoich odczuciach/dolegliwosciach zwiazanych z uchem i srodkowym i blednikiem czyli miala takie same objawy jak ja po spotkaniu, lekarze rowniez nie potrafili znalesc przyczyny jej dolegliwosci...osoba ta postanowila szukac alternatywnej pomocy i poddala sie hipnozie, wtedy dopiero wyszlo w hipnozie ze miala kontakt z istotami o gadzim wygladzie przypominajacymi wygladem mrowki.... tak je bynajmiej opisywala. W czasie seansu hipnotycznego szukano wyjasnienia jak to sie stalo ze nawiazala ona kontakt z tymi obcymi....otoz bedac w ciazy (zagrozonej)
w myslach prosila kogokolwiek o pomoc i zjawila sie istota ktora odpowiedziala na jej wolanie. I ten watek uwazam za bardzo ciekawy, wiele razy zdaza nam sie wzywac kogos na pomoc gdy nie radzimy sobie lub przytloczylo nas cos w zyciu, jak bylo tam powiedziane w tym filmie zawsze na nasze wezwanie pomocy ktos odpowie, tylko nam sie wydaje ze nikt nas nie slyszy.... :o
Wiec istoty te podobno zaingerowaly w dna plodu zeby dziecko moglo sie wogole narodzic....gdy te dziecko juz sie narodzilo te istoty traktowaly go jak swojego....twierdzily nawet ze jest jednym z nich. Chlopiec ten ma kontakt z nimi od najmlodszych lat, on widuje nie tylko duchy ale rowniez te istoty. Ma problemy z zasypianiem, w pokoju zawsze musi byc zapalone swiatlo (skad ja to znam ;) ) miewa dziwne krwotoki z nosa...problemy z tolerancja glutenu itd. Mam pewne skojarzenia z tym ale zostawie to dla siebie, Ci bardziej otwarci przeczytaja miedzy wierszami... ;)
Zobaczcie ile takich dzieci jest na swiecie majacych mniejsze lub wieksze problemy z przyswajaniem pewnych skaldnikow z zywnosci. Na pewno pamietacie fala urodzin dzieci w latach 90 , wiekszosc tych dzieci jest inna...to chodzacy buntownicy ktorzy nie daja sie wpisc w zadne narzucone ramy, nie wspomne juz o dzieciach rodzacych sie obecnie, to chodzace "geniusze" moja 7mc siostrzenica spedza wieszosc dnia z ipodem sluchajac i ogladajac bajki....jej niespelna 2 letni brat gdy mial cor kolo 1,2mc nie rozstaje sie z telefonem , na skype potrafil siedziec i nawijac jak nakrecony choc nikt go nie rozumial a przy tym jeszcze odpowiadac na pytania i tak modulowal glosem zaznaczajac pytania ze szczeka nam opadala. Moja znajoma ma corke 5 letnia ktora mowi biegle w 3 jezykach, gra na pianinie itd.
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Xsenia » 19 sty 2017, 23:12

Natasza pisze:1) co wg Twojej oceny było nie na temat w moim własnym utworzonym temacie?

Przypomnę ci regulamin, bo jak widać jesteś z nim na bakier:
"Oto reguły, które obowiązują od dziś na forum:
1) Wszystkie dyskusje muszą być prowadzone z poszanowaniem pozostałych użytkowników forum. Nie musimy się we wszystkim zgadzać, jednakże kategorycznie zabrania się:
- drwienia z innych osób, w tym z ich niewiedzy na jakikolwiek temat - zadawanie pytań, nawet naiwnych jest lepsze niż zadufanie w sobie i przekonanie o własnej nieomylności
- wyśmiewania czyichś poglądów - nie musimy się zgadzać we wszystkim, szanujmy jednak prawo innych do wyrażania swoich przekonań".

Natasza pisze:2) dlaczego napisałaś do mnie dzisiaj mail prywatny, że mam się uspokoić bo inaczej mnie zbanujesz?

Ponieważ ostatnio zachowujesz się na forum bardzo agresywnie. Widać to nawet w tym wątku i w postach powyżej.

Natasza pisze:czy to dlatego , że napisałam Tobie na publicznym co myśę o Twoim wykorzystywaniu tego kim powinnaś być wypełniając służbę dla forum jako moderator?

Masz prawo myśleć sobie o mnie co ci się żywnie podoba. Jednakże twoja wizja tego "kim powinnam być wypełniając służbę dla forum" różni się od tego kim jestem. Pisałam już nie raz, nie prosiłam się o moderowanie tego forum i jak widać niewdzięczna to funkcja, bo ludzie wolą atakować napominających niż choć przez chwilę zastanowić sie nad sobą, czy jednak nie popełnili błędu. Ty też wolisz mnie otwarcie atakować zamiast sie zastanowić czy ty zachowałaś sie fair.

Natasza pisze:Myślę, że zbyt osobiście bierzesz do siebie każdą konstruktywną uwagę

Bo jak ktoś mi zwraca uwagę, to analizuję czy rzeczywiście źle się zachowałam czy tylko ktoś mógł tak odebrać to co piszę. Ty sie w ogóle nie zastanawiasz nad uwagami do ciebie, tylko od razu walisz "po mordzie".

Natasza pisze:możesz mnie banować i będzie to wynik Twojej słabości

Napisałam ci w mailu wyraźnie, że to nie ja cię zbanuję. Ja też mogę sie poskarżyć do innego moderatora. A w takiej sprawie, gdzie występuje konflikt interesów na pewno nie będę działać sama, tylko wesprę się innym moderatorem. Mojej słabości? :)

Natasza pisze:jeśli zamierzasz cenzurować moje wypowiedzi bo Ty tak uważasz a nie REGULAMIN-

Cenzuruję wypowiedzi tylko i wyłącznie ze względu na regulamin. Ale OK. Następnym razem zaznaczę na czerwono twoją wypowiedź i przytoczę punkt regulaminu, który ta wypowiedź narusza i kogo obraża, lub komu grozi. Ależ będzie czerwono.....

Natasza pisze:wykłócasz się i sprzeczasz publicznie jako xsenia

Dyskutuję, jak nie potrafisz tego rozróżnić, to poczytaj wikipedię.

Natasza pisze:ślad po mnie zostanie czy tu będę czy już nie- chyba , że weźmiesz gumkę i usuniesz wszystko co spisałam w dwóch tematach

No rzeczywiście, gdybym tylko chciała mogłabym cie wymazać z tego forum. Jakoś dziwnie ciągle masz 1977 postów tutaj. Jak więc widać nie usuwam wszystkeigo co tylko napiszesz, a tylko to co łamie regulamin. Ciężko przełknąć pigułkę prawdy?

Natasza pisze:i w tym twoje prześmiestwo w białych rękawiczkach:

Które, gdzie, jakie???? POKAŻ MI TEN MÓJ POST!!!!

Natasza pisze:wszystko co napisałam JEST PRAWDĄ

Jak widać na załączonym obrazku, nie wszystko, bo przypisujesz mi słowa, których nigdy nie napisałam.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: amiko » 19 sty 2017, 23:34

Natasza

TEMAT ZOSTAJE OTWARTY - dla ludzi , którzy mają doświadczenia i prócz nich odwagę

To bardzo dobrze.

Ja tydzień temu miałem takie dziwne doświadczenie.Byłem w kuchni,a żona w pokoju obok.Usłyszeliśmy,że coś spada w łazience.Wszedłem do łazienki i widzę,że mała miska jest zaczepiona na wysokości około 50 cm,a więc nie leży na podłodze.Zdziwiło mnie to.Obok na pralce leżała poziomo większa miska i pomyślałem,że ona to na pewno by nie spadła.Poszedłem do kuchni,a tu słychać jak coś spada w łazience.Wchodzę do łazienki,a ta większa miska leży na podłodze.Nie było możliwości,aby ona sama spadła.Widoczne jakiś duch spowodował upadek dwóch misek.Nie widzę innego wytłumaczenia.
amiko
 
Posty: 89
Rejestracja: 08 sty 2017, 19:15

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 20 sty 2017, 02:02

xsenia :

przeprosicie publicznie tych, którzy jako nieliczni w tym miejscu pomagali bezinteresownie swoim słowem tym, którzy o to prosili ( mnie nie musicie)

ty- za tolerowanie w dwóch tematach jako moderator epitetów pod ich adresem - obrzucania słowami OSZUŚCI, KŁAMCY
za wspieranie w ,, białych rękawiczkach,, tego co mówili swoimi ,, dobrymi radami,, [POMÓWIENIE]

pozostała dwójka - za bezpośrednie naruszanie godności tych ludzi

zdania nie cofnę póki każde z waszej trójki tego nie zrobi
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 20 sty 2017, 02:08

amiko

bardzo dziękuję za podzielenie się swoim doświadczeniem
skoro zwróciłeś na nie uwagę znaczy, że nie było to coś co mógłbyś wyjaśnić w racjonalny sposób
obserwuj co się wydarzy, może mieć to związek ze zjawiskiem i daj znać

dla Ciebie Estio, kilku osób służących innym bezinteresowną pomocą i dzielących się doświadczeniami
https://www.youtube.com/watch?v=r1kKBhSIfsY
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 20 sty 2017, 10:07

nie wystarczy , że przeprosi jedna z osób z waszej trójki choćby za wszystkich
każdy z was z osobna to zrobi

bezczeszczenie niesienia bezinteresownie pomocy poprzez choćby słowo , próba wyjścia naprzeciw problemom innego człowieka
wyciągnięcie dłoni ku drugiej osobie jest wyznacznikiem człowieczeństwa
i choćby nie wiem jaki był finał sprawy, czy ktoś myślał , że będzie taki a wyszedł inny i niestety nie udało mu się zobaczyć właściwie
nie podlega ocenie , żadnej ocenie , bo jest niczym w porównaniu z wyjściem z pomocą do drugiej osoby

POMOC INNYM JEST DAREM I NAJWIĘKSZYM PRZEJAWEM CZŁOWIECZEŃSTWA

do tego momentu nie cofnę tego co powiedziałam
przypomnę : mnie nie musicie - ale Ich TAK
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 20 sty 2017, 11:18

Nie. Moje zdanie na temat jest takie. - Cała ta wasza filozofia ma swój początek w obrazie biblijnym i te wyżej słowa, które napisałaś:" mnie nie musicie - ale Ich TAK"przypominają mi wypisz wymaluj scenkę, w której Szatan chcąc upodlić Jezusa obiecuje mu wszystkie królestwa ziemskie, gdy Ten oda mu pokłon. A kto w dzisiejszych czasach się na to u łakomi? :) - odpowiedz mi. Jezus też mu odmówił i ten musiał odstąpić. Zatem czyjś fanatyzm mnie nie interesuje, ani nie wciąga. Żadni ("ich- nich")oni nie mają dla mnie znaczenia, żadnych profitów od nich nie chcę i im się nie pokłonię, za bogów nie uznam. Co to za próba łamania cudzej woli? "Musicie"- a bo co jeśli wcale nie musimy? Będziesz psioczyć i straszyć nas, rzucać na nas przekleństwami? :) Nie muszę i tego nie uznam.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 20 sty 2017, 11:34

nie wiesz? spytaj drugiego z waszej trójki, podobno dużo wie
tego, który stojąc na ulicy zastanawiał się CZY POMÓC I INTERWENIOWAĆ w sytuacji , w jakiej widział jak młody chłopak ma problem i musiał tu zadać publicznie pytanie co INNI BY ZROBILI NA JEGO MIEJSCU




jesteś przewidywalna, dlatego napisałam, że każdy musi przeprosić , a nie że jedna za wszystkich to zrobi
miłego dnia
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 20 sty 2017, 14:54

Jesli chodzi o niewiarygodnosc i klamstwa....Watek juz zamkniety...ale jak to mowil Jezus: Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamien...a jednak rzucili.. :roll:

"Re: Zaginęła Malwina
Postautor: danut » 20 sie 2016, 19:54
Znajdzie się, lub nawet już wróciła do domu.
danut


I tyle w tym temacie...
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość