A co do "miejsca zamieszkania" - świat duchów. Są wszędzie. Poza tym, czy jest to naprawdę ważne? Czy ta informacja nam się w czymkolwiek przyda?

Natasza pisze:CzarnyMagu
widzisz, sytuacja jest następująca : skoro takie osoby jak niejaki Chico, Kardec i inni współcześni pisali i piszą płodnie i jakże obficie o duszkach , duszyczkach i systemie odnowy biologicznej duszy - nie wspominając ani słowem o kierownikach cyrku
to ich milczenie w tej kwestii jest dla mnie dwukierunkowe :
byli orędownikami podszeptów zmyślnie ocenzurowanych
albo ... ich płodność jest dziełem ich wymysłu , na bazie czego każdy z nich w rozkwicie przemysłu odpowiadającego na zapotrzebowania
duchowe odpowiadał popytowi najpierw rejonu z jakiego się wywiódł ( wszelkie wpływy katolickie ) a później wraz z modą , żeglugą morską i internetem przenosił się na inne rejony objęte pasją uduchowienia

Natasza pisze:
zatem postawię pytanie - powiedzcie kochani GDZIE SĄ WASI UKOCHANI UMARLI?
ZNAJDŹCIE ICH ADRESY SIEDZIBY I WSKAŻCIE MIEJSCA ICH PRZEBYWANIA
i jeszcze jedno
jeśli myślicie , że te cacy postaci pseudo świętych pokazują się grzecznym chłopcom i grzecznym dziewczynkom
a te niefajne stają naprzeciw niegrzecznym to ja powiem tak:
grzeczne dziewczynki chodzą do nieba, a niegrzeczne ... tam gdzie chcą
i wyciągnijcie wnioski - bo w ten prosty pospolity tekst wpisałam jedną z prawd mojego życia i mojej wiedzy
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości