Mirek pisze:Pawełek pisze:A gdy życie matki jest zagrożone ciążą to jest to decydowanie o życiu dziecka czy swoim? Jestem ciekaw Twojego zdania Mirku.
W zamierzchłych czasach kiedy było zagrożone życie matki po przez ciążę, to najpierw ratowano dziecko, a później matkę.
Gdy następuje jakaś katastrofa, to najpierw ratowane są dzieci, a później kobiety i mężczyźni. W dzieciach jest przyszłość ludzkości i to one zasługują na największą ochronę.
W jakich zamierzchłych czasach? Mógłbyś więcej napisać na ten temat..
Masz na myśli wiek XIX, XV, X czy 10.000 lat temu? Zamierzchĺosc jest względna. Wiem natomiast ze wielokrotnie w różnych dramatycznych sytuacjach dzieci były zjadane, co widać co śladach zębów ludzkich na kościach ludzkich.
To ratowanie najpierw dziecka potem kobiety może, choć nie musi mieć podłoże logiczne. Łatwiej rozciąc skórę na brzuchu kobiety i wyciągnąć płód/ dziecko i potem ratować kobietę..niż ratować kobietę licząc że potem jak będzie uratowana to zajmą się płodem w jej podbrzuszu.
Mówię o sytuacji zagrożenia życia kobiety setki lat temu.gdy medycyna nie była.tak rozwinięta jak obecnie.
Odnośnie tego ratowania.. To gdyby uratowano wszystkie dzieci, a dorośli by zginęli. ..to jak te dzieci poradziły by sobie na codzień? Zdobywając pożywienie, polując, budując domy? Walcząc o tereny łowieckie z innymi dorosłymi plemionami.
Opowieść o Twojej cioci jest piękna, jednak równie dobrze na forum mogą być osoby które miały 2 ciocie i każda zmarła podczas zagrożone ciązy. Jeden przypadek nie może być podstawą do analizy całego świata..
Nie podejmuje się oceny moralności aborcji. To bardzo trudne. Zwłaszcza dla faceta który kocha swoją kobietę na d życie.
P.s. Wiele zwierząt dba o swoje młode.nieraz poświęcając dla nich życie. Także nie jest to cecha czysto ludzka.
A przecież zwierzęta wedle Kk są bez duszy..
Jak te zakonnice co 800 dzieci w Irlandii w jeziorku utopily przez paredziesiat lat..
szkoda wielka że wiara i wiedza naszych przodków została zdeptana.