O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: agnieszkag » 24 lut 2017, 19:39

Jescze raz w temacie istnienia Boga.
Zastanawiam sie naprawde tak od kilku dni o tym co piszesz Nataszo.
Dzis prosilam NMP o odpowiedz i mam wrazenie, ze ja dostalam.
Bede sie upierac, ze Bog jest.
Pamietam jak jakies dwa miesiace po tym jak odszedl moj Mikolaj, pomyslalam, ze musze robic cos dobrego.Pomimo cierpienia.
Pierwszych dwoch miesiecy nie pamietam.
No i poszlam wyprowadzic na spacer suczke, ktora sie opiekuje
Wlasciciel alkoholik, adoptowal ja ze schroniska a teraz zostawia na cale dnie sama, nigdy nie wyprowadza.
Suczka nawet swoje potrzeby zalatwia w domu.
Chcialam go zgloscic do lokalnego RSCPA , ale moj madry Syn mi wytlumaczyl, po swojemu, ze najwazniejsza psia potrzeba, to zeby mial pana. A ona ma.
No i niewazne.
Odlozylam swoje cierpienie na bok, zabralam ja, ta mala zapasiona kulke, na powykrzywianych reumatyzmem lapach na lake.
Ona byla taka szczesliwa, tak smiesznie podskakiwala jak rzucalam jej patyki.
I w pewnym momencie spojrzala na mnie z taka miloscia i wdziecznosci w oczach, ze smiem stwierdzic, ze w jej oczach byl BOG.
Pomyslalam, ze tyle jestesmy warci ile mozemy dac innym.
Ze musimy sie spieszyc.
Pamietam ten moment jak blysk flesza, Kazdy szczegol.
Zapomnialam juz o tym.
A dzis jak zabralam Roxy na spacer, to mi sie to wszystko przypomnialo.
On jest .
Po prostu czuje, pomimo krzyza, ktory dzwigam, ze Bog jest.
agnieszkag
 
Posty: 453
Rejestracja: 19 cze 2016, 15:52

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 24 lut 2017, 20:20

Jeśli ktoś szuka Boga stwórcy, cudotwórcy, mocarza, złowrogiego władcy nad sobą, bo potrzebuje być uniżonym sługą, bo potrzebuje mieć nad sobą bat i otrzymywać prezenty, to takiego sobie znajdzie i takiemu oddawać będzie pokłony. Tymczasem w przypowieści Jezusa, w tej w której zdziwieni słuchacze oczekiwali przyjścia do nich takiego właśnie boga jak opisałam wyżej, nie mogli zrozumieć słów Jezusa, które podawały im zupełnie inny Jego obraz - "Zaprawdę, powiadam wam: [i]"Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili". Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: "Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie." Wówczas zapytają i ci: "Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?" Wtedy odpowie im: "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili". I pójdą ci na mękę wieczną, a sprawiedliwi zaś do życia wiecznego".[/i] - Ewangelia według św. Mateusza. Bo Bóg jest wszystkim i obejmuje całość z głębszego poziomu, tam w tej Jego rzeczywistości znajduje się nasza Nadświadomość jako jedna z części Jego Wielkiej Świadomości, a my jesteśmy tylko lustrzanym odbiciem swojej nadśwaidomości w wielu holograficznych światach takich jak np. ten nasz. Wszystko jest ze sobą ściśle połączone i od siebie zależne i to kształtuje nam obraz rzeczywistości. To zobaczyć Boga w każdej rzeczy, w każdej istocie potrzebującej Go, potrzebującej miłości jest sztuką, ale kto szuka ten Go znajdzie.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 24 lut 2017, 20:48

Aga - nie zamierzam walczyć o zmianę Twojego myślenia - niech zostanie jak jest

ja natomiast poczekam na odpowiedzi od Krzysztoffa,
lub kogoś innego

Jezus i Jan Paweł II, NMP - kto z nich powiedział wam o reinkarnacji i lekcjach wg spirytyzmu

pokażę wam - jak sprzeczna jest wasza wiara w oparciu o autorytety na jakie się powołujecie
z pominięciem boga -bo tego nikt nie widział, i tylko tyle
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 24 lut 2017, 21:03

Jezus nie mówił o reinkarnacji w wydaniu ciągłego odradzania się w naszej rzeczywistości Buddy i całej wiary wschodu w oparciu o to. Ale mówił o odradzaniu się życia roślin, które umierają na zimę i na wiosnę znów się odradzają i przywołał to porównanie, gdy mówił o życiu wiecznym. Sprzeczności nie znajdziesz w słowach Jezusa, bo wiele mądrych głów już jej szukało i nie znalazło w nich kłamstwa, owszem możesz je znaleźć w dogmatach kościelnych z tym, ze tutaj nikt na nie się nie powołuje. Nie ma też nigdzie spisanych słów Marii Matki Jezusa, a cały kult jest wytworzony w oparciu o pojmowanie ludzkie, przypasowanie do innych starych religii, objawienia, itp. Dlatego też tu nie widziałam kto by się na nie powoływał.
Ps. I w moim myśleniu sprzeczności nie ma. :)
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 24 lut 2017, 21:27

czytaj ze zrozumieniem co piszę, bo odpowiadasz nie na temat

co do wykazywania , że słowa Jezusa są takie czy siakie- to nie jest możliwa dla mnie
retoryka gdyż nie wypowiedział jednego słowa , które by sam spisał
a polemizować z osobami trzecimi nie chce mi się
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 24 lut 2017, 21:33

Kto spisał, to spisał, ale to właśnie tych zdań nie da się podważyć, gdyż są tak mądre.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Krzysztoff » 24 lut 2017, 22:25

Estia72 pisze:
Krzysztoff pisze:Na szczęście nam to nie grozi. Z NIEZLICZONYCH relacji ludzi którzy byli po 2-giej stronie i wrócili (NDE) wiemy że mamy swojego przewodnika, że czekają po tamtej stronie nasi ukochani bliscy, wiemy jakie wartości są najważniejsze w życiu, jak ważna jest miłość i relacje z innymi ludźmi.

Jednym z najważniejszych przesłań Jana Pawła II było "Nie lękajcie się!” i „Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi"


Spotkasz sie ze swoimi bliskimi pod warunkiem ze masz "wykupione" bonusogodziny....jak nie masz to lipa! :cry:
Zadnych odwiedzin bliskich ,zadnego dachu nad glowa ,spanie pod chmurka ;) lub nie bo nie jestes jeszcze gotowy...itd. masz pytania? Napij sie wody.... :) ;) albo idz poradz sie ministra :lol:


"W domu Ojca mego jest mieszkań wiele" więc z pewnością są różne miejsca odpowiednie dla każdego.
Jeżeli mówimy o "bonusogodzinach" , to przypomnę , że tam gdzie jest inteligencja - tam jest też organizacja i struktura; Duchy które pracują w jednej kolonii na rzecz rozwoju swojego i innych duchów - przyjęły pewne zasady życia w grupie - gdzie jednostką jest praca. Przekazy spirytystyczne mówią wielokrotnie że po śmierci nasze istnienie jest pełne zajęć i starań.

Estia72 pisze:A ja sie pytam kto dal tym duchom prawo decydowania o mnie, o tym gdzie chce podarzyc czy co chce robic ? Kto uczynil ich nadzorcami naszymi ? Myslisz ze bog? Zaden z nich nigdy nie widzial tkz. boga na oczy...

Decydujesz sama o sobie z całymi konsekwencjami . Jest wiele kolonii duchowych. Nasi przewodnicy działają dla dobra naszego rozwoju moralnego, będąc mentorami nie narzucającymi swojej woli . No więc mamy pełną wolną wolę ale też doświadczamy pełnych konsekwencji swoich działań

Estia72 pisze:.zapewniam Cie! To nie zadne duchy wyzsze tylko zwykle pasozyty zerujace na naszej niewiedzy i zagubieniu, ktore albo robia to celowo lub ktos wprowadzil ich w blad.
Sluza ba na pewno, tylko nalezy postawic pytanie komu?

Mam na ten temat inne zdanie. Działania duchów wyższych nie wprowadzają podziałów między ludźmi na lepszych i gorszych, nie straszą, uczą jak żyć w harmonii.
"po owocach ich poznacie" - inne teorie mnie nie interesują
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 24 lut 2017, 22:57

agnieszkag pisze:Zdaje sobie sprawe, ze to jest dla nas nieodgadnione na razie I skomplikowane.
Ale spojrz...
Soldado pisze, ze stawia swoja reputacje na to ze sie spotkamy.
Czarny Mag jest pewien na 100% , ze Oni przychodza juz na jakies 12 godzin przed smiercia...tak napisal.
Z przekazow w kosciele spirytualistow wynika, ze Oni tam przebywaja calymi rodzinami..., wszyscy, ktorzy odeszli , odnalezli sie.
I jeszcze wszystkie przypadki smierci klinicznej...


I dalej to podtrzymuje.
Odbieram różne przekazy, ale ten był bardzo stanowczy, mocny, na tyle czysty, żebym w niego nie wątpił.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Krzysztoff » 24 lut 2017, 22:58

Natasza pisze:i człowiek zrobi wtedy odruchowo coś co będzie jego zgubą
i reszta potoczy się wg schematu - żadna trudność

cały czas pytałam was z uporem i konsekwencją
jak chcecie rozpoznać waszych opiekunów a nawet boga
skoro - technologia jest tak zaawansowana , że dostaniecie
każdy hologram - zaczerpnięty z waszego zapisu
tylko WASZEJ świadomości

Tak jak napisałaś po śmierci duch jest zdezorientowany i czasami trwa to długi czas zanim oddzieli się od ciała; czym jesteśmy bardziej rozwinięci duchowo - łatwiej nam oddzielić się od ciała i przejść do świata.

Zaawansowane duchy które wielokrotnie inkarnowały, nie potrzebują przewodnika który je przeprowadza na 2-gą stronę , same przechodzą , więc to czy kogoś "rozpoznasz" podczas przechodzenia - nie ma znaczenia.
Co ciekawe, R,Moody - badacz zjawiska NDE - zbiera także relacje osób wcielonych , które spontanicznie wyszły z ciała (OOBE) bez żadnej choroby i wypadku - tylko po to by TOWARZYSZYĆ umierającemu w drodze w zaświaty, bardzo ciekawe zjawisko, więc czasami WCIELENI przeprowadzają nas na 2-gą stronę

Swoje spostrzeżenia opieram nie tylko na spirytystycznych przekazach ale także badaniach wielu osób i ich publikacjach.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 24 lut 2017, 23:00

agnieszkag pisze:Nataszko

Jezeli tak faktycznie sie stanie.
Bach, jestesmy w szoku, juz po drugiej stronie.
Widzimy istoty, ktorych sie nie spodziewalismy.
Malo tego, oni moga z nami zrobic wszystko co zechca, jesli dobrze rozumiem ( hologramy).
To jak sie zachowac wtedy?
Czy mozemy sie jakos obronic?
Czy tez nie mamy na nic wplywu?


Możemy zawsze się obronić.
Musimy TYLKO, albo aż TYLKO :) zdać sobie z tego sprawę, ze Bóg jest też w nas.
A skoro jest w nas, to również jesteśmy Nim i mamy moc wyrzucić wszystko co jest złe z własnego życia, jak również z miejsca, w którym się znajdziemy po śmierci ciała fizycznego.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości