danut pisze:Ja nie rozmawiam z niewcielonymi- rozumiesz? I dobrze wiem kim są ci, z którymi rozmawiam, znam ich zamiar i uważam, że podjęli się dużo znaczącego dla wszystkich, trudnego i słusznego zadania. Co dla mnie zrobili bezinteresownie - wiem, ale nie skorzystałam z tego wszystkiego, bo wybrałam trochę inne tu życie. Nie jestem żadną marionetka w niczyich rękach, korzystam z pomocy, ale we wszystkim muszę od siebie dać ciała, bez tej współpracy nie dzieje się nic.
A rozmawiasz z nimi na jawie? A jak na jawie to jak się żegnają (z tego co zrozumiałem to pochodzą z równoległych światów) to gdzie znikają? Co to znaczy "dać ciała"? Komu? (czyżby wchodził w Ciebie ten podróżnik?). Tak wchodzi w Ciebie