Mirku bardzo fajnie sobie to tłumaczysz, szczególnie to że nie ma ma kar, tylko co jeśli to my sami się karzemy?
Jeśli jest to w pewien sposób automatyczne i podlega jednak ścisłym regułom, które oczywiście można łamać , ale tylko do czasu.
Zastanawiałem się dlaczego źli ludzie mimo nagromadzenia negatywnych, śmiertelnie negatywnych energii i to w ilości które powinny delikwenta dosłownie eksplodować z ciała fizycznego, czyli jednym słowem pozbawić życia, nadal sobie żyją jakby nigdy nic i nadal szkodzą innym ile tylko mogą, a zapewniam że umieją, mogą i robią to z wielka determinacją, do tego stopnia że nauczyli się innych osuwać z ciał, co prawda zazwyczaj trwa to lata, ale jest skuteczne i umieramy nie wiedząc z jakiego powodu.
Przeważnie myślimy że ze starości, zresztą każdy ma jakąś tam odpowiedź, czy wytłumaczenie i tego dzisiaj nie będę opisywał a zajmie się odpowiedzią na pytanie z pierwszego zdania.
Otóż mamy wcielenia przeszłe, obecne i przyszłe i właśnie te przyszłe nasi czarni bracia wykorzystują do przedłużenia sobie życia i dzięki wykorzystaniu ich energii które mają służyć w przyszłosci, utrzymują się nadal przy życiu i odsuwają swoją śmiertelna karmę od siebie na trochę później.
Coś mi wygląda na to, że to trochę później bardzo się przybliżyło do ciał obecnie żyjących, a z nim wszystkie śmiertelne energie które były do tej pory utrzymywane na dystans.
Wygląda na to że kończą się wcielenia z przyszłosci,a niektórym już się skończyły a za tym idzie jakieś ostateczne rozwiązanie, jakie?, czas pokaże, ale części się można domyślić.
Jeśli ktoś nauczył się wręcz doskonale produkować energię śmieci i ta wraca do niego w całości już teraz, nie podzielana na sekwencje dla kolejnych wcieleń, a tych wcieleń było trudna do policzenia ilość, to co się stanie z ciałem fizycznym takiej osoby?
Można sobie łatwo wyobrazi.
Takich najbardziej zaawansowanych czarnych czarusiów jest jakieś 10% populacji, ale reszta też skutecznie pracowała na swoje problemy, więc cóż, będziemy sobie to bezpiecznie obserwowali, a czasem coś opiszę w miarę wolnego czasu.
W każdym razie lepiej nie krzywdzić innych, chociaż trzeba przyznać że dobrze się takim żyło materialnie i fizycznie ,ale jak to mówią - fortuna kołem się toczy, a szczególnie ta manipulowana, ale coś tam bardzo zazgrzytało i pewnie się niebawem zatrzyma na amen.