Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 16 wrz 2016, 17:41

Mirku bardzo fajnie sobie to tłumaczysz, szczególnie to że nie ma ma kar, tylko co jeśli to my sami się karzemy?
Jeśli jest to w pewien sposób automatyczne i podlega jednak ścisłym regułom, które oczywiście można łamać , ale tylko do czasu.

Zastanawiałem się dlaczego źli ludzie mimo nagromadzenia negatywnych, śmiertelnie negatywnych energii i to w ilości które powinny delikwenta dosłownie eksplodować z ciała fizycznego, czyli jednym słowem pozbawić życia, nadal sobie żyją jakby nigdy nic i nadal szkodzą innym ile tylko mogą, a zapewniam że umieją, mogą i robią to z wielka determinacją, do tego stopnia że nauczyli się innych osuwać z ciał, co prawda zazwyczaj trwa to lata, ale jest skuteczne i umieramy nie wiedząc z jakiego powodu.
Przeważnie myślimy że ze starości, zresztą każdy ma jakąś tam odpowiedź, czy wytłumaczenie i tego dzisiaj nie będę opisywał a zajmie się odpowiedzią na pytanie z pierwszego zdania.
Otóż mamy wcielenia przeszłe, obecne i przyszłe i właśnie te przyszłe nasi czarni bracia wykorzystują do przedłużenia sobie życia i dzięki wykorzystaniu ich energii które mają służyć w przyszłosci, utrzymują się nadal przy życiu i odsuwają swoją śmiertelna karmę od siebie na trochę później.
Coś mi wygląda na to, że to trochę później bardzo się przybliżyło do ciał obecnie żyjących, a z nim wszystkie śmiertelne energie które były do tej pory utrzymywane na dystans.
Wygląda na to że kończą się wcielenia z przyszłosci,a niektórym już się skończyły a za tym idzie jakieś ostateczne rozwiązanie, jakie?, czas pokaże, ale części się można domyślić.
Jeśli ktoś nauczył się wręcz doskonale produkować energię śmieci i ta wraca do niego w całości już teraz, nie podzielana na sekwencje dla kolejnych wcieleń, a tych wcieleń było trudna do policzenia ilość, to co się stanie z ciałem fizycznym takiej osoby?
Można sobie łatwo wyobrazi.
Takich najbardziej zaawansowanych czarnych czarusiów jest jakieś 10% populacji, ale reszta też skutecznie pracowała na swoje problemy, więc cóż, będziemy sobie to bezpiecznie obserwowali, a czasem coś opiszę w miarę wolnego czasu.
W każdym razie lepiej nie krzywdzić innych, chociaż trzeba przyznać że dobrze się takim żyło materialnie i fizycznie ,ale jak to mówią - fortuna kołem się toczy, a szczególnie ta manipulowana, ale coś tam bardzo zazgrzytało i pewnie się niebawem zatrzyma na amen.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Estia72 » 16 wrz 2016, 17:56

Mirek pisze:Większość z nas rozpatruje inkarnację za pokutę za poprzednie czyny. W rzeczywistości przecież nie ma kar i nagród.
Dusza inkarnuje się, ponieważ chce doświadczać samej siebie. W świecie ducha nie ma takiej możliwości. Ma wiedzę ale nie ma doświadczeń, nie może ich tam zdobyć.



Mirku niby tak jest ale z drugiej strony sluchajac czy czytajac Monroe mowi sie tam o tym ze dusza poprzez zycie tu na ziemi sie obciaza i to jej uniemozliwia odejscie...

Jak sie obciaza? poprzez przywiazanie do rzeczy, do ludzi do swiata fizycznego...do doznan ,do sexu, do posiadania
itd.

Dusze wrecz zatracaja/uzalezniaja sie w zyciu na ziemi...i jesli juz mnostwo razy inkarnowaly to zapomnialy zupelnie o swoim pochodzeniu, prawdziwej naturze, o tym skad pochodza...kim sa...
Natomiast jesli popelnily np. morderstwo, krzywdzily innych to tak jak by spadaly jeszcze nizej...obciazyly sie i przez to wlasnie nie moga wzniesc sie na wyzsze wibracje i wyjsc z tego
"zakletego kregu reinkarnacji" ;)

Skoro jak piszesz nie ma kar/pokuty to skad sie wziely w swiecie astralnym miejsca jak Umbral/pieklo ???
Dlaczego np. po przezytym zyciu nie mozemy sie odkleic/odbic od planu ziemskiego i wyjsc z tej
gry?


Monroe mowi rowniez o tym ze wchodzac tutaj uczymy sie by wydobyc z siebie jak najlepsze/najczystsze hmm...emocje/energie a milosc/doskonalosc ma byc tym trofeum po ktore przyszlismy..Czyli co... :roll: Jako istoty duchowe nie mamy tych przymiotow? Nie umiemy kochac bezinteresownie?
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Mirek » 16 wrz 2016, 18:11

Estia72 pisze:Skoro jak piszesz nie ma kar/pokuty to skad sie wziely w swiecie astralnym miejsca jak Umbral/pieklo ???
Dlaczego np. po przezytym zyciu nie mozemy sie odkleic/odbic od planu ziemskiego i wyjsc z tej
gry?

A no z naszej wyobraźni i przekonań. Te rzeczy zabieramy ze sobą za każdym razem w świat duchów. Jeżeli umiera, np. fanatyk Radia Maryja, to trafia do tzw. "Pustego Nieba", o którym pisał Robert Moen.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 16 wrz 2016, 18:39

Mirek pisze:Większość z nas rozpatruje inkarnację za pokutę za poprzednie czyny. W rzeczywistości przecież nie ma kar i nagród.
Dusza inkarnuje się, ponieważ chce doświadczać samej siebie. W świecie ducha nie ma takiej możliwości. Ma wiedzę ale nie ma doświadczeń, nie może ich tam zdobyć.


Większość ludzi tak rozpatruje inkarnację, ponieważ taki ogląd sprawy przedstawiły i narzuciły im wschodnie systemy religijne, nasze religijne pojęcia nagrody i kary a wszystko to dodatkowo doskonale służy klasowym systemom politycznym i społecznym. Dusza inkarnuje, ponieważ chce doświadczać sama siebie, ale nie istnieje tylko jedna fizyczna rzeczywistość - ta nasza, to buddyzm więzi i przyciąga te dusze z powrotem do niej i zamyka je w tym naszym kole inkarnacyjnym. Z Krisa "ale jak to mówią - fortuna kołem się toczy, a szczególnie ta manipulowana, ale coś tam bardzo zazgrzytało i pewnie się niebawem zatrzyma na amen". - Wtedy, gdy ta nasza rzeczywistość wyczerpie już swoje siły i przestanie w ogóle istnieć. Kris i przyczyną śmierci nie jest starość, ale choroba, która jest niezależna od wieku człowieka.
Usłyszałam pewną złota myśl od doświadczonej, będącej w podeszłym wieku dobrej kobiety - źli żyją tu najdłużej, bo są tak niewartościowi, że ich nawet Pan Bóg zabiera dopiero na samym końcu do siebie.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Estia72 » 16 wrz 2016, 19:59

danut pisze:
Większość ludzi tak rozpatruje inkarnację, ponieważ taki ogląd sprawy przedstawiły i narzuciły im wschodnie systemy religijne, nasze religijne pojęcia nagrody i kary a wszystko to dodatkowo doskonale służy klasowym systemom politycznym i społecznym.


Danut chyba moje poprzednie inkarnacje wlasnie byly zwiazane z buddyzmem albo hinduizmem....bo mam wlasnie mocno ugruntowane takie zalozenie...ponadto od dziecka
tak jak juz kiedys pisalam o tym bez przygotowania od razu potrafilam wchodzic w bardzo glebokie stany medytacyjne.. :? :roll: i doznawac stanow swiadomosci ktore zazwyczaj maja osoby mocno zaawansowane jak mnisi jacys asceci czy cholera wie co jeszcze.... :?
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 16 wrz 2016, 20:01

Estia 72 polecam Ci ostatni filmik z linku w temacie "Pytania do praktyków" bo nie chce wklejać go do różnych tematów, myślę ze Cię zainteresuje. Zauważyłam Twoje wpisy idące również w tym kierunku.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Estia72 » 16 wrz 2016, 20:34

danut pisze:Estia 72 polecam Ci ostatni filmik z linku w temacie "Pytania do praktyków" bo nie chce wklejać go do różnych tematów, myślę ze Cię zainteresuje. Zauważyłam Twoje wpisy idące również w tym kierunku.


Dzieki Danut,wlasnie skonczylam go ogladac i bardzo duzo mi wyjasnil :)
Jest bardziej przejrzysty i zrozumialy. :)
Zdecydowalam ze niektore aspekty sproboje potwierdzic
w glebszych rzeczywistosciach poprzez oob. Zobacze co z tego wyjdzie :?:
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 17 wrz 2016, 00:43

Estia72 pisze:
danut pisze:Estia 72 polecam Ci ostatni filmik z linku w temacie "Pytania do praktyków" bo nie chce wklejać go do różnych tematów, myślę ze Cię zainteresuje. Zauważyłam Twoje wpisy idące również w tym kierunku.


Dzieki Danut,wlasnie skonczylam go ogladac i bardzo duzo mi wyjasnil :)
Jest bardziej przejrzysty i zrozumialy. :)
Zdecydowalam ze niektore aspekty sproboje potwierdzic
w glebszych rzeczywistosciach poprzez oob. Zobacze co z tego wyjdzie :?:


Zobaczymy. Moje doświadczenie były spontaniczne, nie działy się z pomocą "wytrychów"( wymuszonego OOBE), a kluczy do tych innych rzeczywistości, zresztą powiedziano mi o tym, gdy żołnierz przypomniał mi o pozostawionych kluczach na grobie mojej mamy. Lusz to miłość i jeśli poczujemy jej prawdziwą wartość mamy w posiadaniu niepodrabiane do tej głębszej rzeczywistości klucze.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Estia72 » 17 wrz 2016, 08:30

danut pisze:
Estia72 pisze:
danut pisze:Estia 72 polecam Ci ostatni filmik z linku w temacie "Pytania do praktyków" bo nie chce wklejać go do różnych tematów, myślę ze Cię zainteresuje. Zauważyłam Twoje wpisy idące również w tym kierunku.


Dzieki Danut,wlasnie skonczylam go ogladac i bardzo duzo mi wyjasnil :)
Jest bardziej przejrzysty i zrozumialy. :)
Zdecydowalam ze niektore aspekty sproboje potwierdzic
w glebszych rzeczywistosciach poprzez oob. Zobacze co z tego wyjdzie :?:


Zobaczymy. Moje doświadczenie były spontaniczne, nie działy się z pomocą "wytrychów"( wymuszonego OOBE), a kluczy do tych innych rzeczywistości, zresztą powiedziano mi o tym, gdy żołnierz przypomniał mi o pozostawionych kluczach na grobie mojej mamy. Lusz to miłość i jeśli poczujemy jej prawdziwą wartość mamy w posiadaniu niepodrabiane do tej głębszej rzeczywistości klucze.


Musze wlasnie zweryfikowac pewne informacje Danut , miedzy innymi czy rzeczywiscie jest tak jak pisal Monroe , ponadto mam mnostwo pytan na ktore odpowiedzi moge uzyskac tylko w glebszych stanach swiadomosci, nie satysfakcjonuja mnie informacje z zewnatrz...uwazam ze prawde moge tylko odkryc poprzez swoje wnetrze, nawet Jezus czy inne religie mowia o tym by odpowiedzi szukac wewnatrz nie na zewnatrz.
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 17 wrz 2016, 10:59

Robert Monroe dopiero w swoich "Najdalszych podróżach" odkrywa podróże "po czasie". Dlatego nie piszę, że nie można tym sposobem coś odkryć, ale mnie taka droga jest już nie potrzebna, bo to co przeżyłam przez swoją "ascezę" wymuszoną sytuacjami w prawdziwym życiu i późniejsza ocena tych doświadczeń daje mi wyraźny obraz i pozwala wyciągnąć te wnioski, które wyciągnęłam. Bo to nie jest tak, że do gotowej teorii Pani Rutkowskiej dopasowywałam doświadczenia, nie jest tak, że próbowałam sprawdzać gotowy czyjś wniosek, a tak, że on najpierw sam się wyłonił z moich doświadczeń.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości