Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 30 wrz 2016, 20:47

W czakramie wawelskim nic nie ma :D . Byłam człowiekiem prawie niepotrzebującym jedzenia. Ładuję się tą energią w specjalnej budowli, ustawionej względem słońca i księżyca w odpowiedni sposób. A zresztą co Ci będę opowiadać, już dość się naopowiadałam wszędzie o swoich przygodach. Życie w zgodzie z naturą towarzyszyło mi od najmłodszych lat. W sobótki mam zapowiedziane następne spotkanie z przybyszem z poza naszego czasu. Niedawno pisałam o strzale energią ściągniętą z chorej osoby do ziemi i zaświeceniu kamyczka, a biały zbity w słup dym powstały z zagaszonego paleniska unoszący się ku niebu w bardzo rytmicznym powolnym ruchu mam sfotografowany. I nie potrzebuje o tym doszkalać się z książek.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: jaKrzyś » 30 wrz 2016, 20:52

danut pisze:W czakramie wawelskim nic nie ma :D . Byłam człowiekiem prawie niepotrzebującym jedzenia. Ładuję się tą energią w specjalnej budowli, ustawionej względem słońca i księżyca w odpowiedni sposób. A zresztą co Ci będę opowiadać, już dość się naopowiadałam wszędzie o swoich przygodach. Życie w zgodzie z naturą towarzyszyło mi od najmłodszych lat. W sobótki mam zapowiedziane następne spotkanie z przybyszem z poza naszego czasu. Niedawno pisałam o strzale energią ściągniętą z chorej osoby do ziemi i zaświeceniu kamyczka, a biały zbity w słup dym powstały z zagaszonego paleniska unoszący się ku niebu w bardzo rytmicznym powolnym ruchu mam sfotografowany. I nie potrzebuje o tym doszkalać się z książek.

Skoro wiesz lepiej...ja to po prostu czuję i tego doświadczam. Ale też nie o wszystkim chce mi się pisać. Pozdrawiam
jaKrzyś
 
Posty: 46
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:04
Lokalizacja: UK

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 30 wrz 2016, 20:55

Myślę, że gdybyś napisał byłoby to jakieś rozwinięcie do tego tematu, ale nie powtarzaj po książkach, o to jedno proszę, bo naczytałam się w nich wielu bzdur na ten temat też. A ważniejsze jest to, kto czego doświadczył niż to, co kto wymyślił na ten temat.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: soldado » 30 wrz 2016, 20:58

jaKrzyś pisze:
danut pisze:W czakramie wawelskim nic nie ma :D . Byłam człowiekiem prawie niepotrzebującym jedzenia. Ładuję się tą energią w specjalnej budowli, ustawionej względem słońca i księżyca w odpowiedni sposób. A zresztą co Ci będę opowiadać, już dość się naopowiadałam wszędzie o swoich przygodach. Życie w zgodzie z naturą towarzyszyło mi od najmłodszych lat. W sobótki mam zapowiedziane następne spotkanie z przybyszem z poza naszego czasu. Niedawno pisałam o strzale energią ściągniętą z chorej osoby do ziemi i zaświeceniu kamyczka, a biały zbity w słup dym powstały z zagaszonego paleniska unoszący się ku niebu w bardzo rytmicznym powolnym ruchu mam sfotografowany. I nie potrzebuje o tym doszkalać się z książek.

Skoro wiesz lepiej...ja to po prostu czuję i tego doświadczam. Ale też nie o wszystkim chce mi się pisać. Pozdrawiam


Nigdy nie rób nic na siłę. ;)
Ty i ja, jak również wiele osób czuje ogromną energię, która emanuje z Czakramu Wawelskiego, jak również z Jasnej Góry.
Prawdziwe kręgi zbożowe emanują też energią i mają takie same właściwości.
Trzymaj się tego, co doświadczyłeś i nie daj sobie czegoś innego wmówić.

PS.
Bądź ponad wszelkiej maści prześmiewcami, którzy kompletnie nic nie wiedzą i nic nie rozumieją.
Nie zniżaj się do ich poziomu odpowiadając im. ;)
Ostatnio zmieniony 30 wrz 2016, 21:34 przez soldado, łącznie zmieniany 1 raz
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3670
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 30 wrz 2016, 21:27

Ponieważ ja również to wyczuwam, a "Polaryzacja orgonu oznacza, że możemy uzyskać dodatnią lub ujemną siłę." napiszę co następuje i jak czuję. Na Wawelu to jest ale smok wawelski, czyli jakiś gad, który go strzeże :) , a w Częstochowie ta energia jest naelektryzowana bardzo ujemnie.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: jaKrzyś » 30 wrz 2016, 22:21

danut pisze:Ponieważ ja również to wyczuwam, a "Polaryzacja orgonu oznacza, że możemy uzyskać dodatnią lub ujemną siłę." napiszę co następuje i jak czuję. Na Wawelu to jest ale smok wawelski, czyli jakiś gad, który go strzeże :) , a w Częstochowie ta energia jest naelektryzowana bardzo ujemnie.

Już miałem iść spać...ale aż mnie "klawiatura" swędzi, żeby to napisać... Chodzi o tego śpiącego smoka, który strzeże tego czegoś (jak sama wcześniej napisałaś - W czakramie wawelskim nic nie ma :D - ) czego nie ma. Ciekawe. To może napisz coś więcej. Jest jeszcze śpiący wawelski smok...trzeba uważać, żeby mu na jajka nie nadepnąć...bo może się obudzić. Ach jeszcze to - książki to skarbnica wiedzy...i jeżeli nie lubisz czytać nie proponuj tego samego komuś innemu. Czytasz więc uczysz się. Sama masz możliwość wyboru lektury i przyswojenia sobie wiedzy którą chcesz zapamiętać.
Soldado - masz dużo racji. Ale nieraz mam ochotę "zanurzyć się"w nic nie wnoszącej dyskusji. Od kiedy zobaczyłem (na zdjęciu) w kręgu, w zbożu krzyż Anch, domyślam się, że tam też występuje ta energia. Ale jeżeli chodzi o czerpanie wiedzy to wciąż pasjonuje mnie Kundalini. To taki mój "konik". I przykro mi jest, że Czakram Wawelski jest przez "kościelnych" blokowany. Oni dokładnie wiedzą, że przebywanie w jego okolicy może obudzić w człowieku Kundlalini..i się tego boją. A może wiecie coś więcej o Kundalini...ćhętnie poczytam i podzielę się swoją wiedzą na ten temat. Pozdrawiam
jaKrzyś
 
Posty: 46
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:04
Lokalizacja: UK

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 30 wrz 2016, 22:28

ja Krzyś - A nic nie ma na Wawelu, ale jest w jego okolicy i tu dobrze strzeliłeś :D Wiesz, ten smok się nie obudzi ludzie spod Krakowa byli zawsze bardzo odważni i załatwili tego smoka na cacy i nie ma szans na objecie nad nimi ponownie władzy. Śmieje się, ale w każdej bajce coś prawdy jest. I prędzej powstanie, ale śpiący rycerz na Giewoncie.
Ostatnio zmieniony 30 wrz 2016, 22:38 przez danut, łącznie zmieniany 2 razy
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: soldado » 30 wrz 2016, 22:29

jaKrzyś pisze:
danut pisze:Ponieważ ja również to wyczuwam, a "Polaryzacja orgonu oznacza, że możemy uzyskać dodatnią lub ujemną siłę." napiszę co następuje i jak czuję. Na Wawelu to jest ale smok wawelski, czyli jakiś gad, który go strzeże :) , a w Częstochowie ta energia jest naelektryzowana bardzo ujemnie.

Już miałem iść spać...ale aż mnie "klawiatura" swędzi, żeby to napisać... Chodzi o tego śpiącego smoka, który strzeże tego czegoś (jak sama wcześniej napisałaś - W czakramie wawelskim nic nie ma :D - ) czego nie ma. Ciekawe. To może napisz coś więcej. Jest jeszcze śpiący wawelski smok...trzeba uważać, żeby mu na jajka nie nadepnąć...bo może się obudzić. Ach jeszcze to - książki to skarbnica wiedzy...i jeżeli nie lubisz czytać nie proponuj tego samego komuś innemu. Czytasz więc uczysz się. Sama masz możliwość wyboru lektury i przyswojenia sobie wiedzy którą chcesz zapamiętać.
Soldado - masz dużo racji. Ale nieraz mam ochotę "zanurzyć się"w nic nie wnoszącej dyskusji. Od kiedy zobaczyłem (na zdjęciu) w kręgu, w zbożu krzyż Anch, domyślam się, że tam też występuje ta energia. Ale jeżeli chodzi o czerpanie wiedzy to wciąż pasjonuje mnie Kundalini. To taki mój "konik". I przykro mi jest, że Czakram Wawelski jest przez "kościelnych" blokowany. Oni dokładnie wiedzą, że przebywanie w jego okolicy może obudzić w człowieku Kundlalini..i się tego boją. A może wiecie coś więcej o Kundalini...ćhętnie poczytam i podzielę się swoją wiedzą na ten temat. Pozdrawiam


Gdy będzie przez Ciebie swobodnie przepływać energia, bez żadnych zakłóceń, to będziesz się w ten sposób bardziej rozwijać.
Chyba wiesz, jak odbierać energię z otoczenia?
Co do kręgów...
Warto jest w nich wtedy pomedytować.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3670
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 01 paź 2016, 07:40

Obserwujcie swoje myśli, zachwianie, odczucia, bo wszystko się zmienia z uwagi na totalne oczyszczanie jądra ziemi a co za tym idzie całej planety i wszystkiego co na niej żyje.
Jedni poczują zmiany w może kilku procentach dzisiaj, ale część ludzi będzie miała niezły odjazd w stronę miłości i radości.
To już tak będzie się działo na okrągło codziennie.
Za tym idzie udrażnianie kanału szuszuma i kundalini.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: neuron » 01 paź 2016, 08:54

soldado pisze:Ale jeżeli chodzi o czerpanie wiedzy to wciąż pasjonuje mnie Kundalini. To taki mój "konik"


heh to mam dla Ciebie historie nie z tej ziemi , jak mi przypomnisz to Ci opowiem i pokaze Ci zdjecia z Indii oraz z samej drogi do .......
mam koleżankę w której obudził sie kundalini , juz 3 lata z rzedu co roku jest w indiach w szkole yogi kundalin w mysore .....
nie wiem czy widziałeś kiedyś manifestacje mianipury ? nie uwierzysz jak nie zobaczysz a ja mam zdjecia od niej ..........tylko to prywatne zdjecia ,musze jakos tak wykombinowac zeby nie bylo widac twarzy bez straty dla reszty ......
Budda prowadził ją od samego poczatku , uwierzysz ze na lotnisku we frankfurcie na wejscie przywitał ją ogromny posąg buddy ?
na kazdym kroku, ona juz 3 lata sie meczy z tym,bo taka pobudka potrafi niezle wykrecic .......

nie długo bo juz w grudniu leci poraz czwarty , to juz 4 lata jak tam leci na kilka mies zwykle , 2-3 ........
sam bym poleciał z nią ,nawet mam zaproszenie ale nie stać mnie w tym roku na to zeby wywalic kilka tys na takie fanaberie.........
Ostatnio zmieniony 01 paź 2016, 09:26 przez neuron, łącznie zmieniany 2 razy
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości