danut pisze:W czakramie wawelskim nic nie ma. Byłam człowiekiem prawie niepotrzebującym jedzenia. Ładuję się tą energią w specjalnej budowli, ustawionej względem słońca i księżyca w odpowiedni sposób. A zresztą co Ci będę opowiadać, już dość się naopowiadałam wszędzie o swoich przygodach. Życie w zgodzie z naturą towarzyszyło mi od najmłodszych lat. W sobótki mam zapowiedziane następne spotkanie z przybyszem z poza naszego czasu. Niedawno pisałam o strzale energią ściągniętą z chorej osoby do ziemi i zaświeceniu kamyczka, a biały zbity w słup dym powstały z zagaszonego paleniska unoszący się ku niebu w bardzo rytmicznym powolnym ruchu mam sfotografowany. I nie potrzebuje o tym doszkalać się z książek.
jaKrzyś pisze:danut pisze:W czakramie wawelskim nic nie ma. Byłam człowiekiem prawie niepotrzebującym jedzenia. Ładuję się tą energią w specjalnej budowli, ustawionej względem słońca i księżyca w odpowiedni sposób. A zresztą co Ci będę opowiadać, już dość się naopowiadałam wszędzie o swoich przygodach. Życie w zgodzie z naturą towarzyszyło mi od najmłodszych lat. W sobótki mam zapowiedziane następne spotkanie z przybyszem z poza naszego czasu. Niedawno pisałam o strzale energią ściągniętą z chorej osoby do ziemi i zaświeceniu kamyczka, a biały zbity w słup dym powstały z zagaszonego paleniska unoszący się ku niebu w bardzo rytmicznym powolnym ruchu mam sfotografowany. I nie potrzebuje o tym doszkalać się z książek.
Skoro wiesz lepiej...ja to po prostu czuję i tego doświadczam. Ale też nie o wszystkim chce mi się pisać. Pozdrawiam
danut pisze:Ponieważ ja również to wyczuwam, a "Polaryzacja orgonu oznacza, że możemy uzyskać dodatnią lub ujemną siłę." napiszę co następuje i jak czuję. Na Wawelu to jest ale smok wawelski, czyli jakiś gad, który go strzeże, a w Częstochowie ta energia jest naelektryzowana bardzo ujemnie.
jaKrzyś pisze:danut pisze:Ponieważ ja również to wyczuwam, a "Polaryzacja orgonu oznacza, że możemy uzyskać dodatnią lub ujemną siłę." napiszę co następuje i jak czuję. Na Wawelu to jest ale smok wawelski, czyli jakiś gad, który go strzeże, a w Częstochowie ta energia jest naelektryzowana bardzo ujemnie.
Już miałem iść spać...ale aż mnie "klawiatura" swędzi, żeby to napisać... Chodzi o tego śpiącego smoka, który strzeże tego czegoś (jak sama wcześniej napisałaś - W czakramie wawelskim nic nie ma- ) czego nie ma. Ciekawe. To może napisz coś więcej. Jest jeszcze śpiący wawelski smok...trzeba uważać, żeby mu na jajka nie nadepnąć...bo może się obudzić. Ach jeszcze to - książki to skarbnica wiedzy...i jeżeli nie lubisz czytać nie proponuj tego samego komuś innemu. Czytasz więc uczysz się. Sama masz możliwość wyboru lektury i przyswojenia sobie wiedzy którą chcesz zapamiętać.
Soldado - masz dużo racji. Ale nieraz mam ochotę "zanurzyć się"w nic nie wnoszącej dyskusji. Od kiedy zobaczyłem (na zdjęciu) w kręgu, w zbożu krzyż Anch, domyślam się, że tam też występuje ta energia. Ale jeżeli chodzi o czerpanie wiedzy to wciąż pasjonuje mnie Kundalini. To taki mój "konik". I przykro mi jest, że Czakram Wawelski jest przez "kościelnych" blokowany. Oni dokładnie wiedzą, że przebywanie w jego okolicy może obudzić w człowieku Kundlalini..i się tego boją. A może wiecie coś więcej o Kundalini...ćhętnie poczytam i podzielę się swoją wiedzą na ten temat. Pozdrawiam
soldado pisze:Ale jeżeli chodzi o czerpanie wiedzy to wciąż pasjonuje mnie Kundalini. To taki mój "konik"
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości