O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 12 lis 2016, 18:44

jest tu jeszcze jedna kobieta????

boi się???
rozumiem, kochana jeśli podczytujesz to wiesz, że nie jesteś sama
ogromnie żałuję, że ta kobieta ma opory przed ujawnieniem, ale nie każdy ma tyle sił by się zmierzyć z ...ludzie nie są gotowi na takie rewelacje, ale spokojnie, nie o innych w tej sprawie chodziło ale właśnie o nas , tych , którzy mają z nimi kontakt
niemniej jednak jestem w tej chwili podekscytowana , że jest ktoś jeszcze, nawet nie wiesz jak bardzo!!!!!
Estia my mówimy, bo mamy siłę i z trudem, ale przecieramy szlaki dla innych, to jak otwarcie drzwi i wpuszczenie nowego, dla kolejnych ludzi
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 13 lis 2016, 08:27

Estio myślę o tej kobiecie , o której wspomniałaś
jeśli ona faktycznie przeżyła podobne doświadczenia, to ma na pewno zakodowane informacje
to się nie uruchomi póki ona sama tego nie uwolni
jej milczenie musi mieć coś więcej niż zwykłą niechęć przed powiedzeniem o tym na forum
strach przed obśmianiem i krytyką to jedno
ona ma problem z ogarnięciem tego co ją spotkało, bo stoi na rozdrożu gdzie styka się jej wiara z czymś czego nie może pod nic podciągnąć

Ty miałaś babcię , której mogłaś mówić co Cię spotkało
ja miałam też farta , że mnie słuchano, ale nie wszystko i tak im powiedziałam, bo się nie da , prędzej niektóre informacje puścisz w eter niż komuś najbliższemu , są takie rzeczy, których nie ujawnisz nikomu

pisałaś o takim przebłysku pamięci, że ktoś spychał Cię w przepaść gdy nie chciałaś się zgodzić na ponowne wkładanie w fizyczność
mam też coś na wzór śladowej pamięci z dzieciństwa , coś co zapamiętałam i utrwaliłam jako sen dziecka, co ledwo zaczęło chodzić
w tym ,, śnie,, zobaczyłam zamieszanie , byłam obudzona na jakimś płaskim łóżku - jak w szpitalu
obok z 3-4 m ode mnie leżała na drugim łóżku moja mama
było przy nas bardzo dużo postaci
z ok 4-5 przy mamie i tyle samo mogło być przy mnie
pierwsza myśl dzieciaka to ,, ja chcę do mamy ,, nie koncentrowałam się na tym co widzę ale na rozdzieleniu właśnie z nią
następna myśl jaką zapamiętałam , to był strach o nią , że ktoś ją krzywdzi skoro jest takie zamieszanie
ale nie zapamiętałam by ona krzyczała, wyrywała się , nawet nie wiem czy ją tknęli i czy o nią im wtedy w ogóle chodziło

za to pamiętam jak z lewej strony od moich nóg zbliżyła się jedna postać , lekko pochyliła i nie otwierając ust zaczęła do mnie mówić
bez emocji , spokojnie, że nic nam się nie stanie
nie pamiętam czy nawet płakałam czy tylko na niego patrzyłam, pamiętam jego twarz, nie pamiętam twarzy innych
o ile to wspomnienie mam mgliste, to jeszcze bardziej mgliste mam to związane z tym dlaczego tam leżałam, mam pewien prześwit ale nie napiszę nic co jest już na poziomie mojej hipotezy wydartej z luk pamięci

p.s.
im bardziej ktoś nalega bym nie wchodziła i odkrywała czegoś tym bardziej mam ochotę wejść, jak w tej piosence jak śpiewa Piotr R.
https://www.youtube.com/watch?v=GYGifyiC9DY
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 13 lis 2016, 18:42

Zgadzamy się co do tego, że są abdukcje.
Teraz nasuwa się pytanie, czy przeprowadzają je jedne i te same Istoty?
Jeżeli są to różne Istoty, to też różne mogą mieć w stosunku do nas intencje.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3670
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 13 lis 2016, 18:59

hmmm tego nie wiem , wydaje mi się, że jest ,, walka ,, o coś co mają te kobiety , coś co jest w nich przechowywane, dlatego za wszelką cenę dbają o nie, i je chronią

zakapturzeni tyle lat temu chcieli tego co mam w sobie, stąd Strażnicy

tu dzieje się coś co może wywrócić wszystko
tylko co ?
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 13 lis 2016, 19:06

Natasza pisze:hmmm tego nie wiem , wydaje mi się, że jest ,, walka ,, o coś co mają te kobiety , coś co jest w nich przechowywane, dlatego za wszelką cenę dbają o nie, i je chronią

zakapturzeni tyle lat temu chcieli tego co mam w sobie, stąd Strażnicy

tu dzieje się coś co może wywrócić wszystko
tylko co ?


Wiem, że są dwie strony.

Kiedyś napisałem tutaj o Grzegorzu Nowaku.
Kilka razy się z nim spotkałem.
Bardzo dużo mi opowiedział i to co mnie wtedy powaliło, to ogromny strach..., który wręcz od niego emanował.
Myślę, ze miał do czynienia z tymi drugimi.
Miał Ich rysunki, w pewnym momencie nie wiem dlaczego, zwróciłem się do Niego, żeby mi je dał.
Dał mi je, mam je do dzisiaj.
po pewnym czasie przeanalizowałem te nasze spotkania i zorientowałem się, że on się bał również mnie...
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3670
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 13 lis 2016, 19:37

oglądałam wszystko co jest z nim w internecie - nawet po 3 razy
jego autentyczność jest dla mnie bez cienia wątpliwości, co do strachu jest w jego głosie w każdej jego relacji
nie widziałam tych rysunków, czy On by się zgodził bys mi je pokazał ?
chciałabym zobaczyć kogo on widział i jak to zobrazował

dlaczego bał się Ciebie......?
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 13 lis 2016, 19:47

Natasza pisze:oglądałam wszystko co jest z nim w internecie - nawet po 3 razy
jego autentyczność jest dla mnie bez cienia wątpliwości, co do strachu jest w jego głosie w każdej jego relacji
nie widziałam tych rysunków, czy On by się zgodził bys mi je pokazał ?
chciałabym zobaczyć kogo on widział i jak to zobrazował

dlaczego bał się Ciebie......?


To być może głupie co napiszę, ale myślę, że odbierał mnie tak samo jak Ich.

Nie mam z Nim w tej chwili kontaktu, także nie mam się go jak spytać, chociaż widziałem go przelotnie w tamtym tygodniu.
Długo się na mnie patrzył, ja jednak nie miałem czasu z nim porozmawiać, tym bardziej że był z kimś.
Jest z tego samego miasta jak ja, także to kwestia czasu... znowu się spotkamy.
Mam rysunki nie tylko tych Istot, ale rysunki sytuacyjne, miejsca, w jakim się znalazł.
Mam również kartkę, na które pisze, że go porwali, a o której wspomniał w relacji do programu ,,nie do wiary'' w tvn.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3670
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 13 lis 2016, 20:15

soldado pisze:
Natasza pisze:dlaczego bał się Ciebie......?


To być może głupie co napiszę, ale myślę, że odbierał mnie tak samo jak Ich.



nie, to nie jest głupie, nie wiem jak wyglądasz, ale idę o wszystko , że chodzi o Twoje oczy
i nie są to dziwne źrenice, ale energia spojrzenia

czy na tych rysunkach jest jakaś postać przypominająca, którąś z moich opisów, fakt lepiej porównać rysunek do rysunku, ale może coś dostrzegasz
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 14 lis 2016, 00:55

Natasza pisze:Estio myślę o tej kobiecie , o której wspomniałaś
jeśli ona faktycznie przeżyła podobne doświadczenia, to ma na pewno zakodowane informacje
to się nie uruchomi póki ona sama tego nie uwolni
jej milczenie musi mieć coś więcej niż zwykłą niechęć przed powiedzeniem o tym na forum
strach przed obśmianiem i krytyką to jedno
ona ma problem z ogarnięciem tego co ją spotkało, bo stoi na rozdrożu gdzie styka się jej wiara z czymś czego nie może pod nic podciągnąć


Nataszo ona jest na tym forum, a przynajmiej widzialam ja jeszcze nie tak dawno, niesamowita dziewczyna , tyle tylko ze nie widzialam by ona sie w takich tematach wypowiadala....nie chce wskazywac i podpowiadac kim ona jest ale to "stara gwardia tego forum" a poniewaz prowadzilysmy prywatna korespondencje i ja pierwsza napisalam do niej o moim doswiadczeniu , to mysle, ze to ja niejako osmielilo by napisac o swoim doswiadczeniu... co mnie bardzo zastanowilo to to ze ona po tych doswiadczeniach miala podobne odczucia..... zwiazane z poczuciem mniejszej wrazliwosci a wrecz odciecia od zrodla....pamietasz pisalam o tym, dlatego tak jak napisal Soldado nie jestem w 100 procentach przekonana czy to bylo pozytywne.... ale pewnosci nie mam to teraz moje gdybanie :roll: ...ale mialysmy wrazenie jak by ktos ograniczyl nasza wrazliwosc.... z drugiej strony jak juz pisalam wczesniej sama myslami spowodowalam ze zmienili kierunek i przylecieli i po spotkaniu nie czulam strachu a wrecz euforie jak pisalam, wiec jest to dla mnie troche sprzeczne i zaciemnione Nataszo...

Piszac o swoich przeblyskach wydarzen z dziecinstwa Nataszo napisalas ze widzialas swoja mame lezaca obok na lozko i otoczona tak jak Ty innymi istotatmi, ja nie pamietam takich wspomnien ale przypomnialas mi o pewnych wydarzeniach, jak juz kiedys pisalam jako dziecko slyszalam/odczuwalam czesto jakies wibracje-buczenie, moi dziadkowie tego nie slyszeli , pamietam ze mnie to bardzo niepokoilo i wiazalam to z nieokreslonym niepokojem, moja babcia wtedy zeby mnie uspokoic tlumaczyla mi ze to samoloty(tyle ze w naszym miescie do dzisiaj nie ma lotniska) ale uwierzylam babci....poniewaz wspomnialas o swojej mamie, przypomnialo mi sie jak juz jakis czas temu gdy poruszalam z mama temat ufo lub ogladalysmy jakis program w ktorym byl kontekst ufo, powiedziala mi mama wtedy" nie pamietasz jak nad blokiem (mieszkalam u babci) kolo przedszkola po poludniu kolorowe kule swiatla lataly i krazyly w kolko, mialas wtedy 4 lata i bylas wtedy ze mna na dworzu, bylo tez wtedy wielu ludzi/mieszkancow ktorzy stali na ulicy lub w swoich balkonach,oknach i to ogladali".......ja tego niestety nie pamietam, ale co ciekawe moja mama ma kontakt na skype ze swoja sasiadka/przyjaciolka ktora wtedy tez tam mieszkala i widziala to i rzeczywiscie ta sasiadka potwierdzila to niedawno gdy rozmawialismy, podawala nawet dokladne kolory i bardziej szczegolowo opisala mi te kule swiatla, bo jak sie okazalo zmienialy one kolory a nawet wielkosc,ona to okreslila jako taniec kolorowych swiatel....oczywiscie zastanowilo mnie wtedy czemu nikt nic o tym nie mowi, ale byly to niestety lata wczesne 70-te i gleboka komuna..... ponadto rowniez moi bracia widzieli pozna noca obiekt ktory snul powoli miedzy blokami, rowniez moim i mial ksztalt cygara daje mi to pewien obraz/poglad , ale poniewaz nie mam dowodow nie bede o tym pisac.
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 14 lis 2016, 08:59

Estia72 pisze:

ona po tych doswiadczeniach miala podobne odczucia..... zwiazane z poczuciem mniejszej wrazliwosci a wrecz odciecia od zrodla....pamietasz pisalam o tym, dlatego tak jak napisal Soldado nie jestem w 100 procentach przekonana czy to bylo pozytywne.... ale pewnosci nie mam to teraz moje gdybanie :roll: ...ale mialysmy wrazenie jak by ktos ograniczyl nasza wrazliwosc....


domyślam się kto to jest, bo taka osoba ma pewne uzdolnienia i nie wzięły się one z powietrza:)
teraz kwestia ,, odcięcia od źródła,, - ważne by ustalić co konkretnie macie na myśli mówiąc odcięcie ;zostawmy na chwilę wierzenia a przejdźmy do tego co zaczęło się dziać w realnym życiu.

czy chodzi o zmiany w was samych, czy zauważyłyście , że nastał jakich ,, pech,, w waszym życiu? czy popadłyście w jakiś stan melancholii ocierający się o stres?
i teraz czy to co mówię w formie pytań było :

- reakcją organizmu a właściwie psychiki na ,, nowości,, i wasza psychika zareagowała właśnie w taki sposób
- brak odpowiedniego bufora , czyli środowiska, ludzi , którym można powiedzieć o tym co się stało - duszenie ciężaru zdarzenia w sobie
wytworzenie symptomu ofiary i sprawców
- czy stan ,, ducha,, wynikający z życia, zobacz, że ludzie kochający boga pogrążeni są w stanach depresji i nic im nie daje wiara czy niewiara

ale teraz jest jeszcze jeden aspekt
osoby mający takie przeżycia dzielę wg zdarzeń : przypadkowi świadkowie i nieprzypadkowi
nieprzypadkowi - to ludzie mający od urodzenia styczność z innymi cywilizacjami - mogę tak to pisać spokojnie
wśród tych cywilizacji są typy jakich nie chcesz spotykać, oraz te , które dają kopa twojemu życiu i takie pozytywne emocje , że Twój świat jest jedną wielką przygodą

i... wreszcie jest trzeci podział - podział na demony ludzkie - to ci którzy mogli otrzymać w ramach współpracy z tymi , z którymi nie chcesz sie spotykać - otrzymali technologię , która pozwoliła im się tak urządzić w zaświatach/wymiarze, że mają możliwość by manipulować niczym jak w cyrku istotami ludzkimi , które zostaną bez skafandra

hmmm.... każde zdarzenie trzeba odzierać do kości, studiować i analizować je do póki nie znajdziesz myśli tej właściwej
nie masz na to żadnej książki
w tym wszystkim masz tylko swój mózg oraz doświadczenia
mając te dwa składniki połącz i włącz dostępne narzędzia dostępne tam gdzie przyszło ci wylądować
idź do bibliotek, szukaj ludzi
ich doświadczenia posłużą ci do zbierania obrazu aby móc przekazać to co miałeś przekazać

nie uciekaj przed doświadczeniami i nie tłamś ich w sobie
najważniejsze jest zadbanie o własne bezpieczeństwo i coś najważniejszego własną psychikę
to co spotyka ociera się o szaleństwo i dlatego jest dawkowane i dostosowywane do twoich możliwości
jeśli nadążasz , dostaniesz kolejne
jeśli nie udźwigniesz lub zaczniesz iść w błędną ulicę - proces zostanie zatrzymany
dla twojego własnego bezpieczeństwa

to co was spotyka ( mówię o tych , którzy mają te doświadczenia odkąd zaczerpnęli życia ) nie jest PRZYPADKIEM , sami to wybraliście jako zadanie nie by coś odpokutować, odrobić , ale by przekazać innym









Estia72 pisze:. z drugiej strony jak juz pisalam wczesniej sama myslami spowodowalam ze zmienili kierunek i przylecieli i po spotkaniu nie czulam strachu a wrecz euforie jak pisalam, wiec jest to dla mnie troche sprzeczne i zaciemnione Nataszo...


patrz wyżej

[/quote] kiedys pisalam jako dziecko slyszalam/odczuwalam czesto jakies wibracje-buczenie, moi dziadkowie tego nie slyszeli , pamietam ze mnie to bardzo niepokoilo i wiazalam to z nieokreslonym niepokojem, moja babcia wtedy zeby mnie uspokoic tlumaczyla mi ze to samoloty(tyle ze w naszym miescie do dzisiaj nie ma lotniska) ale uwierzylam babci....[/quote]

ONA SŁYSZAŁA , ale ze strachu wmawiała co innego Tobie jako dziecku
skąd to wiem? już wyjaśniam

nie wiem gdzie to specyficzne buczenie słyszałaś , bo ja niech sobie przypomnę ...hmmm to było raz i miało miejsce w moim domu z 5 lat temu
siedziałam wraz ze świadkiem - bo stała się ta osoba świadkiem - w kuchni
była może 16:30 , jesień

śmiałyśmy się jak zawsze, piłyśmy kawę i wtedy to się zaczęło
w odległości ok 4 metrów od nas , w pokoju obok rozległo się narastające ,, wirujące,, buczenie jakiego nigdy przedtem nie słyszałam
ten dźwięk był przypominający dźwięk wiertła stomatologicznego a czymś udarowym ale zgrzytająco -piszczącym jakbyś wlokła np. po jakiejś podłodze np. z pcv jakiś ciężki wór
ten dźwięk - sprawiał ewidentnie wrażenie , że się ,, materializuje w tym pokoju
trwał ok 20 - 30 sekund

nasze głowy zastygły patrząc się w tamtą stronę - gdy to ucichło świadek odwrócił w moją stronę głowę i spytał ,, co to do kur.... miało być?,,
dźwięk był nieporównywalny do niczego
moja odpowiedź do świadka była : ,, nalać ci kawy?,, - jest mi wstyd , cholernie wstyd, że tak odpowiedziałam, że nie weszłam w temat
nie weszłam tylko dlatego , że jakiś czas wcześniej, chyba wtedy z rok , dwie osoby wybiegły niemal z własnego mieszkania bojąc się mnie samej
oni się znają i na pewno to przegadali


teraz o tym czy inni coś dostrzegają w takich osobach
Ci co was znają od zawsze są do was przyzwyczajeni
ale wystarczy taki ktoś jak świadek przedstawiony przez soldado, który sam widzi coś , nie w sylwetce soldado, ale w jego spojrzeniu
nie wiem czy miałyście już takie doświadczenia, że ktoś mówił o waszych oczach - nie , że są piękne , ale że wasze spojrzenie budzi dziwne doznania

p.s.
tutaj nie raz ktoś powoływał się na czarnych magów- myślę, że mistrzowie w swoim ,, rzemiośle - zobaczą kim jesteście
i żeby nie było - nie jestem z nimi za pan brat - co zresztą wyszło tu na forum
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości