Estia72 pisze: ona po tych doswiadczeniach miala podobne odczucia..... zwiazane z poczuciem mniejszej wrazliwosci a wrecz odciecia od zrodla....pamietasz pisalam o tym, dlatego tak jak napisal Soldado nie jestem w 100 procentach przekonana czy to bylo pozytywne.... ale pewnosci nie mam to teraz moje gdybanie

...ale mialysmy wrazenie jak by ktos ograniczyl nasza wrazliwosc....
domyślam się kto to jest, bo taka osoba ma pewne uzdolnienia i nie wzięły się one z powietrza:)
teraz kwestia ,, odcięcia od źródła,, - ważne by ustalić co konkretnie macie na myśli mówiąc odcięcie ;zostawmy na chwilę wierzenia a przejdźmy do tego co zaczęło się dziać w realnym życiu.
czy chodzi o zmiany w was samych, czy zauważyłyście , że nastał jakich ,, pech,, w waszym życiu? czy popadłyście w jakiś stan melancholii ocierający się o stres?
i teraz czy to co mówię w formie pytań było :
- reakcją organizmu a właściwie psychiki na ,, nowości,, i wasza psychika zareagowała właśnie w taki sposób
- brak odpowiedniego bufora , czyli środowiska, ludzi , którym można powiedzieć o tym co się stało - duszenie ciężaru zdarzenia w sobie
wytworzenie symptomu ofiary i sprawców
- czy stan ,, ducha,, wynikający z życia, zobacz, że ludzie kochający boga pogrążeni są w stanach depresji i nic im nie daje wiara czy niewiara
ale teraz jest jeszcze jeden aspekt
osoby mający takie przeżycia dzielę wg zdarzeń : przypadkowi świadkowie i nieprzypadkowi
nieprzypadkowi - to ludzie mający od urodzenia styczność z innymi cywilizacjami - mogę tak to pisać spokojnie
wśród tych cywilizacji są typy jakich nie chcesz spotykać, oraz te , które dają kopa twojemu życiu i takie pozytywne emocje , że Twój świat jest jedną wielką przygodą
i... wreszcie jest trzeci podział - podział na demony ludzkie - to ci którzy mogli otrzymać w ramach współpracy z tymi , z którymi nie chcesz sie spotykać - otrzymali technologię , która pozwoliła im się tak urządzić w zaświatach/wymiarze, że mają możliwość by manipulować niczym jak w cyrku istotami ludzkimi , które zostaną bez skafandra
hmmm.... każde zdarzenie trzeba odzierać do kości, studiować i analizować je do póki nie znajdziesz myśli tej właściwej
nie masz na to żadnej książki
w tym wszystkim masz tylko swój mózg oraz doświadczenia
mając te dwa składniki połącz i włącz dostępne narzędzia dostępne tam gdzie przyszło ci wylądować
idź do bibliotek, szukaj ludzi
ich doświadczenia posłużą ci do zbierania obrazu aby móc przekazać to co miałeś przekazać
nie uciekaj przed doświadczeniami i nie tłamś ich w sobie
najważniejsze jest zadbanie o własne bezpieczeństwo i coś najważniejszego własną psychikę
to co spotyka ociera się o szaleństwo i dlatego jest dawkowane i dostosowywane do twoich możliwości
jeśli nadążasz , dostaniesz kolejne
jeśli nie udźwigniesz lub zaczniesz iść w błędną ulicę - proces zostanie zatrzymany
dla twojego własnego bezpieczeństwa
to co was spotyka ( mówię o tych , którzy mają te doświadczenia odkąd zaczerpnęli życia ) nie jest PRZYPADKIEM , sami to wybraliście jako zadanie nie by coś odpokutować, odrobić , ale by przekazać innym
Estia72 pisze:. z drugiej strony jak juz pisalam wczesniej sama myslami spowodowalam ze zmienili kierunek i przylecieli i po spotkaniu nie czulam strachu a wrecz euforie jak pisalam, wiec jest to dla mnie troche sprzeczne i zaciemnione Nataszo...
patrz wyżej
[/quote] kiedys pisalam jako dziecko slyszalam/odczuwalam czesto jakies wibracje-buczenie, moi dziadkowie tego nie slyszeli , pamietam ze mnie to bardzo niepokoilo i wiazalam to z nieokreslonym niepokojem, moja babcia wtedy zeby mnie uspokoic tlumaczyla mi ze to samoloty(tyle ze w naszym miescie do dzisiaj nie ma lotniska) ale uwierzylam babci....[/quote]
ONA SŁYSZAŁA , ale ze strachu wmawiała co innego Tobie jako dziecku
skąd to wiem? już wyjaśniam
nie wiem gdzie to specyficzne buczenie słyszałaś , bo ja niech sobie przypomnę ...hmmm to było raz i miało miejsce w moim domu z 5 lat temu
siedziałam wraz ze świadkiem - bo stała się ta osoba świadkiem - w kuchni
była może 16:30 , jesień
śmiałyśmy się jak zawsze, piłyśmy kawę i wtedy to się zaczęło
w odległości ok 4 metrów od nas , w pokoju obok rozległo się narastające ,, wirujące,, buczenie jakiego nigdy przedtem nie słyszałam
ten dźwięk był przypominający dźwięk wiertła stomatologicznego a czymś udarowym ale zgrzytająco -piszczącym jakbyś wlokła np. po jakiejś podłodze np. z pcv jakiś ciężki wór
ten dźwięk - sprawiał ewidentnie wrażenie , że się ,, materializuje w tym pokoju
trwał ok 20 - 30 sekund
nasze głowy zastygły patrząc się w tamtą stronę - gdy to ucichło świadek odwrócił w moją stronę głowę i spytał ,, co to do kur.... miało być?,,
dźwięk był nieporównywalny do niczego
moja odpowiedź do świadka była : ,, nalać ci kawy?,, - jest mi wstyd , cholernie wstyd, że tak odpowiedziałam, że nie weszłam w temat
nie weszłam tylko dlatego , że jakiś czas wcześniej, chyba wtedy z rok , dwie osoby wybiegły niemal z własnego mieszkania bojąc się mnie samej
oni się znają i na pewno to przegadali
teraz o tym czy inni coś dostrzegają w takich osobach
Ci co was znają od zawsze są do was przyzwyczajeni
ale wystarczy taki ktoś jak świadek przedstawiony przez soldado, który sam widzi coś , nie w sylwetce soldado, ale w jego spojrzeniu
nie wiem czy miałyście już takie doświadczenia, że ktoś mówił o waszych oczach - nie , że są piękne , ale że wasze spojrzenie budzi dziwne doznania
p.s.
tutaj nie raz ktoś powoływał się na czarnych magów- myślę, że mistrzowie w swoim ,, rzemiośle - zobaczą kim jesteście
i żeby nie było - nie jestem z nimi za pan brat - co zresztą wyszło tu na forum