O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 01 gru 2016, 23:02

maszyny bez serc? bez czucia? wypisujesz słówka z kart historii ludzi pisząc słówkami : nazizm
to ja dorzucę kolejne: terroryzm

i co kto za nimi stoi? ludzie pełni serc i z duszą - ludzie z nazwiskami i ziemskim rodowodem, śmiertelnicy z krwi i kości, nie maszyny
a ty wyskakujesz z tekstami jakbyś z raju orędzia pisała

o jakich maszynach mówimy? co znaczy bez serc
te istoty mogą nie mieć wogóle ciał do jakich jesteś przyzwyczajona
myślenie w kategorii cielesnej jest elementarnym bykiem
ciała w jakich my zyjemy to głownie woda, skład już kiedyś podawałam nie chce mi się pisać ponownie,
tamci nie muszą mieć żadnych znanych nam organów bo pochodzą z innej zupełnie części wszechświata

p.s.

soldado - z tym implantem to wogóle jakiś odlot :)
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 01 gru 2016, 23:05

Nie szkodzi. Jacyś Naziści poukrywani w podziemiu gdyby dokonywali czegoś takiego na mnie a potem kazali swoim agentom sprawdzić moje życie ( bo pojawianie się dziwnych ludzi w moim otoczeniu nie było normalne budziło wiele wątpliwości) to obliczyłam, ze mój klon miałby teraz 34 lata, ale zero mojej świadomości.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 01 gru 2016, 23:12

musisz wiedzieć czym jest klon z medycznego punktu widzenia
klon jest wiernym odwzorowaniem fizycznym ale nie emocjonalnym, bo to nowa indywidualność, kształtowana bez żadnych wspomnień po dawcy
to jak jednojajowy bliźniak

Twoimi bliskimi klonami są Twoim potomkowie


jeśli coś pobrano z Twojego DNA to by tworzyć nowe życie i nie sądzę , że na tej planecie, ale bardzo daleko
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 01 gru 2016, 23:22

Ja doskonale wiem co to jest klon, nie musisz mnie tego uczyć, jednak wiele szaleńców wcale o tym nie wie i głoszą te zakłamane ideologie i zarażają nimi ludzi.

Na innej planecie produkują ludzi z innych materiałów, ale do tego potrzebne jest im nasze DNA - i tu nie widzisz fałszu i nieudolnie kombinowanej tezy?
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 01 gru 2016, 23:34

danut pisze:J
Na innej planecie produkują ludzi z innych materiałów, ale do tego potrzebne jest im nasze DNA - i tu nie widzisz fałszu i nieudolnie kombinowanej tezy?


fałszu? ja tu widzę logiczną konsekwencję w tym co mówię

,,bogowie,, kiedy przybyli na ziemię zmieszali przywiezione ze sobą DNA - być może odpowiedzią jest właśnie rozważany minus na RH
zostawili na czas naturalnej ewolucji materiał genetyczny

ten materiał jest wciąż pobierany i adaptowany do nowych tworzonych kolonii
takich ziem jak nasza i nie nasza może być miliardy - i kombinacje struktur biochemicznych równie mieszane i dopasowywane
co w tym dziwnego ?
dla mnie to jest logiczne i do zaakceptowania, dlatego pobrano mój materiał genetyczny
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 01 gru 2016, 23:43

Bez jaj, antygen Rh odkryto dopiero w 1930 roku a osoby posiadające Rh - nie mogą być klonowane - dlaczego? A może to już jest wynik jakiegoś ziemskiego eksperymentu?

A dlaczego to się kupy nie trzyma? DNA to nie jest ziarnko maku, który posiejesz w ziemię i będzie kiełkowało, chociaż i tu musiano by mu znaleźć odpowiedni do tego grunt. To nie jest boska cząstka która tworzy życie. I co komu z tego zapisu skoro musiano by go z jakimś innym połączyć i doprowadzić do sztucznych mutacji, z kim i z czym na tych planetach na których nie ma życia?

Gwałt na naturze jak to ładnie, ale chyba niechcąco określił soldado jest właśnie tym dokonywaniem zmian - mutacji na już żyjących organizmach, a w jakim celu poszukuje się punkty wspólne i rozgłasza co rusz takie sensacje, ze to niebieskoocy blondyni są czystą boską rasą, ze to teraz RH- to potomkowie bogów, lub kosmitów twórców i zarządców kosmosem? Wiesz czemu to najlepiej służy? Odnalezieniu sposobu by zlikwidować całe rzesze innych ludzi- wirusa na którego np. tylko ten antygen będzie odporny - nie, naprawdę , nie ze mną takie numery :)... nie uwierzę bajkom o siewcach życia, bo bardziej realne w naszej rzeczywistosci są te o zabójcach.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 02 gru 2016, 05:58

danut pisze:niebieskoocy blondyni są czystą boską rasą


o to to :)

jestem hiperborejem

z krwi , wiatru i kości ...........
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 02 gru 2016, 11:13

danut pisze:

To nie jest boska cząstka która tworzy życie. I co komu z tego zapisu skoro musiano by go z jakimś innym połączyć i doprowadzić do sztucznych mutacji, z kim i z czym na tych planetach na których nie ma życia?


a na czym polega boska twórczość????? możesz podać przepis na wytwarzanie istnień? dodać co do czego? tylko proszę bez ściemy zaszytych w hasełka typu : tu działa boska miłość - trala lala
a dzieci z probówki to są niby czym? sztuczną mutacją?
a jak dzieciak jest poczęty z seksualnej wariacji na temat, to co ? to niby bóg posiał swoim materiałem czy chłop z krwi i kości
no bez żartów może nie żyjemy w 3065 roku ale na tyle kumamy prawa biologii by nie wierzyć w machanie różdżką

a sztuczne mutacje - a krzyżowanie ras na ziemi to niby czym jest? a krzyżówki zwierząt to co ?
wszystko można mieszać o ile dopasuje się odpowiednio materiał genetyczny

aż tak ciężko zaakceptować tworzenie życia? czy po prostu trzeba powiedzieć : to bóg tworzy życie hahahah no niech będzie, tylko, że nie jeden ale cała grupa bogów uwielbia tworzenie, i suma sumarą mamy bogów na samym końcu :P
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 02 gru 2016, 11:59

Spuść z tonu i uświadom sobie, że tym pojmowaniem tworzysz błędne koło. Zwalczasz stare pojmowanie Boga, że to nie on gołymi rękami ulepił nas z gliny, a w jego miejsce podkładasz istoty kosmiczne posługujące się także tymi samymi metodami, które są w możliwościach człowieka i uważasz ich za twórców. Na sam początek nasuwa się pytanie na które nie odpowiesz, a które zaprzeczy tej teorii - Kto stworzył zatem tych całych kosmitów, skąd oni się wzięli i jakim sposobem? Fajnie jest eksperymentować na tym co już jest przy czym warto wiedzieć, że każda sztuczna mutacja, a najbardziej klony posiadają o wiele mniejsze przystosowanie się do środowiska, są mniej wytrzymałe i psychicznie i fizycznie a przy okazji tworzą się i te złośliwe, które atakują i naturalne życie - choroby, wirusy, bakterie. Wyraźnie przez to widać że jakaś( jaka by to nie była) wyłamana z Systemu jednostka społeczna nie ogarnia Jego całości i Jej nie ogarnie. Czy to dobrze łamać naturalne prawa kosmiczne, wyłamywać się i próbować stworzyć swoje nieudolne - bo zawsze pociągnie taki model za sobą jakieś zło, którego nie wzięło się przy zamyśle pod uwagę - mamy przecież ogląd tej sytuacji na Ziemi, bo nic co wymyślił człowiek i czego dokonał nie jest doskonałe, robi zamieszania w Doskonałym Systemie, zaśmieca go i wirusuje. Co pozwala komórce rozwinąć się w organizm, co pozwala by nasionko wyrosło w roślinę? Czy ten kosmita dogląda je i swoim oddechem na to wpływa? :D Toć twórca który musi poddać się procesom od siebie niezależnym, bo one były są i będą na to wpływać czy on tego chce czy nie. A gdzie jego wiedza o tym jak wszystko ze wszystkim jest powiązane i jak na siebie oddziałuje, a gdzie jego wiedza o tym jak to jest dopiero świadome, jak inteligentne czemu nie może się sprzeciwić ani czego nie da rady okiełznać.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 02 gru 2016, 12:21

danut pisze:Na sam początek nasuwa się pytanie na które nie odpowiesz, a które zaprzeczy tej teorii - Kto stworzył zatem tych całych kosmitów, skąd oni się wzięli i jakim sposobem?


ja odpowiem ......kto w takim razie stworzył boga ? skąd się wziął i jakim sposobem ??

tylko tak sobie myśle , po co nam to niby wiedzieć ?

to jak w tym dowcipie o rybkach , znacie ??

dwie rybki zawziecie dyskutuja o czyms pływając w akwarium , zywo sie o cos spieraja az w koncu obraziły sie na siebie i jedna odplynela w jedena strone ....druga w druga i cisza, i tak przez kilka dni , w koncu jedna zebrala sie w sobie i podplywa to drugiej i mowi .....no dobra , ok, niech Ci bedzie ze boga nie ma to kto w takim razie zmienia wode w akwarium :)


danut pisze:Czy to dobrze łamać naturalne prawa kosmiczne, wyłamywać się i próbować stworzyć swoje nieudolne - bo zawsze pociągnie taki model za sobą jakieś zło, którego nie wzięło się przy zamyśle pod uwagę


z dobrym zawsze idzie zło-niedobro :) to żadna filozofia

Danut , pachnie mi tu z leTka "inteligentnym projektem"

ale jeśli pozwolisz i jeśli mogę to ...mianuje Cie strażnikiem Prawdy :)

danut pisze:Czy to dobrze łamać naturalne prawa kosmiczne, wyłamywać się i próbować stworzyć swoje


czy to dobrze ? to wskazane i nieuniknione , niby jak chcesz poznać naturalne prawa "kosmiczne" ?? to jak test lustra
nie ma innej ani drogi ani mozliwości ......

tylko wtedy dowiesz się że ogień pali kiedy wsadzisz do niego rękę
Ostatnio zmieniony 02 gru 2016, 12:29 przez neuron, łącznie zmieniany 1 raz
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość