danut pisze: Widziałam przyszłość, byłam w niej wśród żywych ludzi funkcjonujących w normalnym rytmie swojego życia - to nie była fikcja, wszystko istniało i było w ruchu jak dziś i u nas tutaj. Komórka nie miała zasięgu, nie działała tam w przeszłości, a stare odbiorniki telewizyjne nie odbierały dzisiejszych programów wtedy.
zaraz, zaraz, jeszcze jedno i daj mi powiedzieć i się zastanów na spokojnie zanim znowu zaczniesz jazgotać, że Ty to co innego przeżyłaś
widzę co najmniej dwa pewne podobieństwa do twoich doświadczeń
1) facet w takim samym kombinezonie co mój, skupiłaś się tak jak ja i nie zaprzeczysz na jego dłoni
widziałaś także obiekt
nie myślmy kogo widziałyśmy, to zostawmy
2) zabranie Ciebie gdzieś przyszłość , cokolwiek - czułaś w pełni, że jesteś ,, przeniesiona fizycznie,, czułaś całe swoje ciało i wszędzie powtarzasz. że istniałaś w całości
czy Ty naprawdę nie widzisz , że ja mówię ale swoimi słowami dokładnie to samo - mówię o odtworzeniu mojej fizyczności w całości
powtórzę : moje spotkania z NIMI po pierwszym kontakcie jaki nastąpił gdy miałam 17 lat ( zdaje się , że Ty także mówiłaś , że miałaś 17 gdy to się zaczęło)
był tak trudny i nie do zaakceptowania, że lata później przychodzili w postaci mojego Taty
gdy po latach zorientowałam się, że to nie może być On, nastąpiło spotkanie w obiekcie z Istotą w biało srebrnym ( perłowy odcień) kombinezonie
spójrz chociaż przez chwilę i wyłap podobienstwa, nieważne , że do teraz mówisz, że w kombinezonie był Twój przyjaciel, nieważne
skup się proszę choć raz !