Natasza pisze:hm Twoje włosy mi się nie zgadzają z gościem którego widziałam
w nocy , wszystkie koty są czarne
mój ojciec kiedys kiedys opowiadał mi jak pewnego dnia wrócił z pracy , to bylo zima , nie wiem ile mialem wtedy lat , ale niewiele , moze z 7-8 ,jakos tak
mieszkalismy w takim ogromnym domu , to był taki dwór staropolski , ponad połowa tego domu była zamknieta bo nie dalo sie tego ani utrzymac w całości ani ogrzac itp , mielismy ze 3 ogromne pokoje i tyle nam wystarczało , no i ojciec wchodzi do domu a matka siedziała ze znajomą i piły kawe i tak sobie o czyms plotkowały , mnie przy tym nie było , no ja tego nie pamietam , i ojciec wchodzi , otwiera drzwi , mowi do babek czesc co slychac i zamyka za soba drzwi i wtedy zobaczył faceta który stał za tymi drzwiami ale od srodka w mieszkaniu, stał w rogu , był cały czarny , tzn jak murzyn poprostu ..i ojcec mowi do matki czemu ten pan tu stoi i czemu nie zaproszą go dalej do srodka zeby usiadł z nimi

taka korba , a matka ze znajoma mowia , jaki pan ? co ty piles adas
no i ojciec sie odwraca a typa juz nie było , ojciec nie pił bo na codzien był kierowcą

hehehe za to w weekend był królem życia

mój ojciec żył do końca , strasznie mi go brakuje , to był wyjątkowy człowiek ........ kiedys kiedy którys tam raz z kolei umierał i go ponownie zawrócili , w szpitalu to opowiedział mi taka historie ...... do pokoju w którym leżał weszła kobieta która w dłoniach trzymała kule światła , tak, kula światła , i staneła przy łożku w nogach u niego i czekała , i lekarze zaczeli go wybudzać i w pewnym momencie pielegniarka krzyczy do niego ,panie adamie, panie adamie , co sie stało ......a ojciec otwiera oczy ponoć , tak mi opowiadała ta pielegniarka i łapie ją za ręke i pyta jej , to ja sie pytam co sie stalo i czego pani odemnie chce

hahahaha taki był gość , i nie bał sie w ogóle śmierci , nic a nic, to dzięki niemu i ja sie już tego nie boje , nic a nic