O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 06 gru 2016, 22:19

Natasza pisze:ja z tym w kombinezonie i ,, głosem,, miałam kontakt ok roku temu, musiałabym po postach sprawdzić

zaczyna się nam wyłaniać jakiś obraz
od tamtej pory nie miałam żadnej informacji od Nich, nic


A tam nie miałaś....
Zmieniła się tylko forma przekazu.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3670
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 06 gru 2016, 22:58

neuron pisze:
soldado pisze:Są Strażnikami Wymiarów.
Nic i nikt nie może się przemieszczać pomiędzy nimi bez Ich wiedzy.
Jeżeli ktoś miał tego typu doświadczenia, to tylko i wyłącznie za Ich przyzwoleniem.


a to ciekawe co teraz napisałeś , soldado

kiedys miałem dziwną akcje z tym czyms i widzialem siebie w przeszłości , tak jakby mi ktos pokazał specjalnie samego mnie w pewnej sytuacji i zapytalem kogos kto był obok , mimo ze go nie widzialem to wiedzialem i czulem ze jest obok mnie i ze mna , było ich dwóch ....... zapytałem czy moge cofnąc czas a on powiedział mi ze tak móglbym ale oni nie pozwolą mi na to ........

to bylo bardzo sugestywne , do tej pory to pamietam , wszystko ,kazdy szczegól

Tak jak piszę - zawsze tu w grę wchodzi manipulowanie czasem. Strażnicy - hmm tylko ciekawe czego i kogo oni strzegą, czy tych, którzy potrafią już nim( czasem i zdarzeniami) manipulować - magów- od tysięcy lat, by oni w rzeczywistości nie mieszali? Czy tej tajemnicy, by to ludzie nie dowiedzieli się jak to jest naprawdę? Tego, w którym momencie odpowiedzialni jesteśmy za swój los i możemy sami przejąc stery? W którym momencie i jak możemy wykryć intruza, który nam w tych naszych szykach namiesza?
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 06 gru 2016, 23:36

danut pisze:Tak jak piszę - zawsze tu w grę wchodzi manipulowanie czasem. Strażnicy - hmm tylko ciekawe czego i kogo oni strzegą, czy tych, którzy potrafią już nim( czasem i zdarzeniami) manipulować - magów- od tysięcy lat, by oni w rzeczywistości nie mieszali? Czy tej tajemnicy, by to ludzie nie dowiedzieli się jak to jest naprawdę? Tego, w którym momencie odpowiedzialni jesteśmy za swój los i możemy sami przejąc stery? W którym momencie i jak możemy wykryć intruza, który nam w tych naszych szykach namiesza?


Ostatnio mnie tu czesto nie ma ale dzisiaj naszlo mnie i chcialam podzielic sie swoimi spostrzezeniami zwiazanymi z czasem a tu wlasnie taki temat prowadzicie akurat :)

Na pewno wiele z nas zauwazylo ze nasz czas bardzo przyspieszyl, ostatnio jednak coraz czesciej doznaje zaklocen odbioru zwiazanych z czasem...otoz wybudzam sie po kilka razem np. o 2:20 i co otwieram oczy czas (zegar ktory mam na scianie) wskazuje ciagle ten sam czas jakby zegar sie zatrzymal a ja mam wrazenie ze spalam przynajmiej godzine albo dluzej i tak potrafi mi sie to przydazyc w ciagu minuty ze 3 razy przynajmiej i za kazdym razem mam takie odczucia ktore rowniez przekladaja sie na moje poczucie wypoczynku/wyspania sie, czasem wrecz zastanawiam sie czy po prostu zegar nie stanol lub popsul sie :roll:

Wczoraj natomiast mialam istny odjazd z czasem....nie spalam w nocy, lezalam w lozku i spogladalam co jakis czas na zegar wiszacy na scianie czekajac na godzine 1:30 zeby wstac do pracy, spojrzalam na zegar na scianie i wlasnie pokazywal ten czas, wiec w mojej komorce powinien uruchomic sie alarm, odczekalam jeszcze chwile i nic , wiec siegnelam po telefon i spojrzalam na godzine, niby nic wielkiego bo w telefonie czas pokazal ze jest 1:26 po czym w ulamku sekund jakies 3 moze 4 sekundy zegar przeskoczyl na 1:29 i za nastepne 2 sekundy na 1:30 i wtedy wlaczyl sie alarm, calkowicie zbaranialam...nie wiem co o tym myslec ,moja komorka ma identyczny czas co zegar na scianie-sprawdzalam, wiec nie moze byc zadnej mowy o pomylce ale majac juz wczesniejsze doswiadczenia z czasem , ktore opisalam w tym poscie wyzej zaczelam sie od paru dni zastanawiac czy cos nie dzieje sie dziwnego z naszym 3-wymiarowym hologramem....
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 06 gru 2016, 23:53

Estio72 - bo tylko nam się wydaje, że nasza rzeczywistość jest czymś pewnym i trwałym, że czasu nie można cofnąć, ani dokonać żadnej zmiany w tym co jest już zapisane, lub co ma się stać. Tymczasem można ją modelować, zakłócać, jak pisałam - wymieniać klatki zdarzeń, inaczej ustawiać je w czasie, dobierać zdarzenia i podmieniać je pomiędzy rzeczywistościami alternatywnymi. Wszystko to jest faktem, a nie moim wymysłem, czy wydumaną filozofią. Tak było zawsze, ale ludzie nie dostrzegali tych rzeczy, nie zwracali uwagi np. na to co Ty, na to co pisał neuron o widzianych i słyszanych a znikających kobietach ( to tez jest przecież przykład interwencji, jakiejś zmiany w "filmie", lecz ludzie ze starym pojmowaniem szybko zakwalifikowaliby to zjawisko do spotkań z duchami).

Aha neuron - czarnoskórzy... Obserwuj ten dworek i zwróć uwagę na to, kto może się w obecnych czasach w nim kręcić. W podanym przeze mnie przykładzie, w tamtym szpitalu obecnie pracuje dużo czarnoskórych lekarzy.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 07 gru 2016, 00:10

danut pisze:Estio72 - bo tylko nam się wydaje, że nasza rzeczywistość jest czymś pewnym i trwałym, że czasu nie można cofnąć, ani dokonać żadnej zmiany w tym co jest już zapisane, lub co ma się stać. Tymczasem można ją modelować, zakłócać, jak pisałam - wymieniać klatki zdarzeń, inaczej ustawiać je w czasie, dobierać zdarzenia i podmieniać je pomiędzy rzeczywistościami alternatywnymi. Wszystko to jest faktem, a nie moim wymysłem, czy wydumaną filozofią. Tak było zawsze, ale ludzie nie dostrzegali tych rzeczy, nie zwracali uwagi np. na to co Ty, na to co pisał neuron o widzianych i słyszanych a znikających kobietach ( to tez jest przecież przykład interwencji, jakiejś zmiany w "filmie", lecz ludzie ze starym pojmowaniem szybko zakwalifikowaliby to zjawisko do spotkań z duchami).



Danut ja to zawsze wiedzialam bo przetestowalam i doswiadczylam paru rzeczy zmieniajac swiadomie "niezmienialne/stale" ;)
Ale ostatnio zauwazylam ze doslownie wszystko wywraca sie do gory nogami doslownie i coraz wiecej osob tego doswiadcza nawet Ci ktorzy mocno stoja na ziemi. Zastanawiam sie czy to wszystko nie jest wlasnie poczatkiem przejscia ziemi w 5 gestosc rzeczywistosci, jak to mowil Jezus oddzielenie ziaren od plew....widac golym okiem dla uwaznych ze cos nie halo z naszym swiatem , ta zmiana rzeczywistosci chocby w filmach , wiele moze sie jeszcze zdarzyc i to o wiele wiekszych zmian....ktos zadal pytanie kto na to wplywa...a co Danut jesli to my ;) :twisted: Wiele ludzi sie budzi i zaczyna inaczej postrzegac swiat i tego kim jestesmy a to wplywa bezposrednio na nasze 3-wymiarowe piekielko i wprowadza zmiany w naszej rzeczywistosci, mam tylko nadzieje ze ludzie szukajacy nie dadza sie zmanipulowac/oglupic i nie zaprogramuja tego swiata zgodnie z "poboznymi apokaliptycznymi" programami rzadzacych tych swiatem magow.
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 07 gru 2016, 01:40

danut pisze:Aha neuron - czarnoskórzy... Obserwuj ten dworek i zwróć uwagę na to, kto może się w obecnych czasach w nim kręcić.


nie ma juz tego domu, nie ma juz tego miejsca, zburzyli,zaorali,zalali betonom , zrobili tam parking ...........
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 07 gru 2016, 05:48

neuron pisze:
danut pisze:Aha neuron - czarnoskórzy... Obserwuj ten dworek i zwróć uwagę na to, kto może się w obecnych czasach w nim kręcić.


nie ma juz tego domu, nie ma juz tego miejsca, zburzyli,zaorali,zalali betonom , zrobili tam parking ...........

Cudnie, to na parkingu każdy może przystanąć. :)
Estio - rzeczywistość determinują świadomości, ich zbiór i połączenia. To od tego bardzo dużo zależy, a kierunek jej nadają towarzyszące temu emocje i uczucia. Z gęstościami się nie zgadzam, to dziwna teoria nie mająca odzwierciedlenia w rzeczywistościach, bo wszystko jest jednym.
Jezus mówił o oddzielaniu się i łączeniu w inne rzeczywistości w słowach "Dwie będą mleć na żarnach jedna zostanie druga będzie zabrana, dwoje spać będzie w jednym łóżku jedno zostanie wzięte.. w jednej sekundzie.."- to nie jest dosłowny cytat, ale miał ten sens.

O znalazłam ciekawe cytaty " Pośle On swoich aniołów z trąbą o głosie potężnym, i zgromadzą Jego wybranych z czterech stron świata, od jednego krańca nieba aż do drugiego." "Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona." z Ewangelii Mateusza.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 07 gru 2016, 08:55

danut pisze:


Strażnicy - hmm tylko ciekawe czego i kogo oni strzegą, czy tych, którzy potrafią już nim( czasem i zdarzeniami) manipulować - magów- od tysięcy lat, by oni w rzeczywistości nie mieszali? Czy tej tajemnicy, by to ludzie nie dowiedzieli się jak to jest naprawdę? Tego, w którym momencie odpowiedzialni jesteśmy za swój los i możemy sami przejąc stery? W którym momencie i jak możemy wykryć intruza, który nam w tych naszych szykach namiesza?



pierwszymi i prawowitymi osobami do starania się ( bo tylko tyle można i tyle da radę ) do stawiania wniosków kim są STRAŻNICY są ci, do których Oni przemówili
i którzy Ich usłyszeli

czym mogą być zatem wnioski tych , którzy zaledwie o nich usłyszeli od tych ludzi?

dla mnie Strażnicy to ci, którzy są przy mnie od zawsze choć nie zawsze wiedziałam jak ich nazywać
pierwszy raz zobaczyłam ich na cmentarzu gdy byłam dzieciakiem i czekałam sama na babcię przy grobach , stali obok mojego ramienia, to były zarysy sylwetek
pojawili się w chwili mojego strachu i czułam się bezpiecznie
później lata całe ich nie widziałam - widziałam innych

przedstawili się dopiero nie tak dawno w moim życiu kiedy o to poprosiłam ; wcześniej nigdy Ich o to nie prosiłam
tak strzegą - tak jak mówi soldado - granic międzywymiarowych, nikt nie przeciśnie się do innego miejsca - są jak straż graniczna
ale to, że są koło mnie od początku mojego życia jest związane z zakapturzonymi i pierwszymi z pierwszych, związane jest z tym co chciano mieć ze mnie oraz z tym bym mogła bezpiecznie przekazać informacje o kuglarzach

inaczej moje życie byłoby zagrożone pod każdym względem zdrowia, a także losu
co więcej, zakapturzeni ubarwiliby tak moje życie - że fajerwerki działaby by się codziennie , drzwi od szaf by się nie trzęsły ale wyleciałyby z futryn i mnie trafiły

soldado ma rację, może nie spotkałam już więcej faceta w biało srebrnym ( perłowym) kombinezonie, ale kontakt trwa - i będzie do końca
neuron- masz niesamowitą kolekcję doświadczeń, to nie jest przypadkowa , tamci z drugiej strony Cię doskonale widzą - i nie tam duchy i ci 4 goście , których pamiętasz mgliście, ale pamiętasz, i te Twoje obolałe plecy i nadgarstek - uczucie bransolety - to wszystko można powiązać i uznać , że nie jest to Twoje widzi mi się tylko realne odczucie czegoś co Tobie się przytrafia

zawsze weryfikuj zdarzenia - pokonaj strach , złap oddech i sprawdzaj

pamiętam jak kiedyś mieszkałam z rodzicami w takiej kamienicy - wyszłam z mieszkania i zaczęłam myć schody - z 3 piętra ( ostatnie w budynku) do 2go
jak co sobotę szmata w łapę i jazda
nagle pode mną usłyszałam jakby ktoś stoczył po schodach kamlot - po odgłosie szacuję , że ok 2 kg odgłos toczył się przez kilka schodów
rzuciłam szmatę i po śliskich schodach po dwa stopnie wbiegałam na pietro
zatrzymałam się jednak bo moja ciekawość była większa od strachu
zeszłam schodek po schodku - zeszłam aż do parteru i nie znalazłam nic, prócz kurzu

sprawdzaj i analizuj
po każdym doświadczeniu - najlepiej jak mam do tego świadka / ów robię analizę tego co zaszło- robię to na gorąco
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 07 gru 2016, 09:16

Chwileczkę Nataszo - po pierwsze to ponoć w biało -srebrnym kombinezonie to u Ciebie nie był żaden facet a człekopodobna istota( nietypowo długie palce, strasznie chuda, inny od ludzkich kolor skóry), bądź nawet robot.
Po drugie - "czym mogą być zatem wnioski tych , którzy zaledwie o nich usłyszeli od tych ludzi?" - Jakież to przemówienie od nich nam przedstawisz?
Po trzecie - Na jakiej podstawie wysuwa twierdzenia soldado, skąd ma te wiadomości, skoro nic ze swojego spotkania nie pamięta oprócz widzenia tańczących kul nad polem? Nie czytałam żadnych innych jego doświadczeń, na czyich teoriach, na czyich widzeniach opiera swoje wnioski?

"strzegą - tak jak mówi soldado - granic międzywymiarowych, nikt nie przeciśnie się do innego miejsca - są jak straż graniczna " - a ja pokonywałam ten system wielokrotnie i do mnie przechodzili przez te granice - to jak to jest? :D
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 07 gru 2016, 09:37

człekopodobna ... to jest małpa

ktoś to ma wyprostowaną postawę , jest w ubraniu, ma głowę , dwie ręce i dwie nogi , ma blond zarost - jest Istotą - fakt, nie człowiekiem, bo nie narodził się na ziemi, więc powiedzmy tak : nie jest ziemianinem; jeśli człowiek to mieszkaniec ziemi - to ok, nie jest człowiekiem w klasycznym rozumieniu
tak jak my być może nie jesteśmy dla nich .. człowiekiem,, tylko jesteśmy dla nich kosmitami
a raczej ,, gatunkiem,, - bo tak nas nazwali ( ten ,, głos,, )

jakież przemówienie?????
właśnie - nie ma tu żadnych przemówień - tu są krótkie zdania - a jak treściwe , bo stworzyłam dwa wątki - chyba jedne z najdłuższych na forum i jedne z najbardziej czytanych - widzę po liczbach

przekazałam informacje o świecie jaki ludzie zastaną po śmierci
i wszystko przekazuję za darmo, pisząc tylko w tym jednym miejscu , poświęcając mój czas- robię to między swoimi zajęciami by mówić ludziom i z nimi po prostu rozmawiać o wszelkich doświadczeniach

nasza interakcja tworzy doświadczenia jakich jesteście świadkami - od CzarnegoMaga począwszy po wymianę informacji między mną a soldado, które dają wam pogląd na to co tu się dzieje
kto nie zakłada rywalizacji zobaczy wszystko - i nie mam na to targetów, bo mówię, że choćby jedna osoba to zobaczyła będzie wspaniale

po Twoje trzecie- soldado jest facetem , któremu zaufali w pełni Strażnicy- to on przekazał mi słowa ,,słyszę Tato.. Tato.. Tato...,, - usłyszał najpierw to - co było słowem klucz,

a następnie usłyszał : ,, w połowie należysz do Nich,, a następnie usłyszał ,, STRAŻNICY, STRAŻNICY...,,

a następnie usłyszał : ,, I WYRAŹNIE CZUJĘ , ŻE ZROBISZ COŚ DLA NICH, WYDAJE MI SIĘ, ŻE JUŻ TO ROBISZ....,,

I wtedy jeszcze nie wiedziałam co zrobię dla Nich i o co chodzi, aż dotarło do mnie czym jest to co zrobię - i przekazałam najważniejsze informacje co zostało zapisane
i zrobiłam coś więcej niż ten cel, bo odnalazłam parę innych ludzi ze swoimi doświadczeniami - i oni wszyscy otworzyli się , choć nie wszyscy , ale nieważne są tu liczby; ci co mieli to zrobić - zrobili
w ten sposób pokazujemy , że świat jest inny niż piszą w książeczkach i dzięki najodważniejszym ludziom , którzy mają za nic prześmiewcze drwiny - biorąc je na klatę i olewając mówią - robią swoje - bo nie przez przypadek zostali wybrani by o tym mówić
i robisz to Ty , mimo, że przez rywalizację ale robisz, bo jesteś pewna tego co przeżyłaś - i dzięki pewności olewasz to, że ci nie wierzą
ja wierzę , pamiętaj, i ty mi też wierzysz - heh co za ironia losu nas zetknęła wszystkich

to co usłyszał soldado było wszystkim co Oni wcześniej przekazali mi - i miałam tu wejść i wezwać medium by mi to przekazał - i to zrobiłam i wezwałam publicznie i usłyszałam to co mówili przez niego dla mnie- to cud? może z perspektywy ziemskiego postrzegania, to nie cud , to życie , tylko takie, które istnieje obok bez ujawniania , by nie zakłócać naturalnego porządku istnienia
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości