OneNight pisze:To taki naciągany przykład, ale o to mi chodzi.
no ok, przyklad dobry jak kazdy inny , ale czego dotyczy ? kwestia prawdy ?
danut pisze:bardziej trafne byłoby zobaczenie jednego zdarzenia wywołującego szok przez kilkunastu świadków - było sprawdzane - każdy je zinterpretuje inaczej, co innego będzie widział.
to tylko relatywizm , nic ponad to i nadal nie bedzie to różna prawda .....
pewnej młodej dziewczynie ,zmarło sie przedwcześnie i trafiła do nieba , a tam Sw Piotr wita ja w bramie ......no i zaprasza ja do środka a tam dziewcze widzi starego , pomarszczonego dziadka ,brzydkiego jak noc który kocha sie z piękną mloda dziewczyna
nasza panna zdziwiona jak mało kiedy ,wystraszona przepisowo mówi do Sw Piotra że ona nie chce tu być , więc ten zabiera ją z nieba i prowadzi do piekła , wchodzą , dziewcze się rozgląda a tam ta sama scena co w niebie , dziewcze widzi starego , pomarszczonego dziadka ,brzydkiego jak noc który kocha sie z piękną mloda dziewczyna
całkiem zaskoczona pyta Sw Piotra , jak to ? co to ? o co kaman ?
a Sw Piotr mówi , bo widzisz dziecko , on w niebie jest w nagrodę ale ona w piekle za kare
to dowcip który opowiedział na wykładach z psychologii pewien profesor wyjaśniając własnie kwestię relatywizmu , co nadal nie ma nic wspolnego z różną od siebie samej prawdą :p
i o .....taka sytuacja
