danut pisze:Bez pracy nie ma kołaczy
no właśnie , masz racje a ja chyba mam za dużo wolnego czasu ........
chyba się wypisze ......
danut pisze:Bez pracy nie ma kołaczy
danut pisze:neuron skąd się wypiszesz?

neuron pisze:
a sam nie wiem
nie mogę sobie jakoś miejsca znalezć ... ledwo wstane to zaraz ciemno , dzień krótki ....
chyba jakas depresja zimowa mnie dopadła ..... a tu do sylwka jeszcze 2 tyg , i musze siedziec na d...... bo mam robote w sylwka .....
to zamulam i sam nie wiem o co mi chodzi ...... plącze się jak smród po gaciachsnuje po nocach,wyje do księzyca i grasuje w internetach , straciłem gdzieś serce do grania , zamiast grac to siedze i patrze na te beczki i zastanawiam sie na co mi to , po co , to chyba syndrom wypalenia , cale zycie wiedzialem co chce i jak ,czasem to nie było takie złe nawet a tu nagle nie wiem , pustka ...nie mam ani pomysłu ani weny , nic ,zero , null ....... i najgorsze w tym jest to ze wcale za tym nie tesknie ,nic a nic , bedzie zabawnie jak teraz wlasnie od niechcenia zrobie naprawde cos wartościowego , chyba bym sie wkurzył z leTka , ale tak to juz jest ...... człowiek ciśnie i ciśnie całe życie a tu bęc , zasadzka
kiedy człowiek za dużo myśli to wymyśli , jasne , tylko najczęściej nie to co trzeba
neuron pisze:kiedy człowiek za dużo myśli to wymyśli , jasne , tylko najczęściej nie to co trzeba

OneNight pisze:Prośba do Nataszy o interpretacje;
Wieczór, oglądam telewizję a obok telewizora babcia szuka czegoś po szafkach - jest odwrócona do mnie plecami. Leżę na kanapie i okropnie się nudzę, spoglądam czasem na grzebiącą w szafce babcie. Kątem oka zauważyłem jakąś postać, a po odwróceniu głowy przeszły mnie ciarki - zobaczyłem dwumetrowego potwora! Wyglądało jakby było zbudowane z kory jakiegoś ciemnego drzewa. Ręce chude jak patyki, a brzuch niemal prostokątny. Zbliżało się do mnie, wyszarpało mnie z kanapy i niosło na rękach. Próbowałem wołać o pomoc, ale nikt nie słyszał - jakby czas stanął w miejscu, babcia nawet nie drgnęła. Zostałem położony w łóżku, ale za oknem było jasno. Ta dziwna istota nacisnęła włącznik światła, po czym wyszła przez drzwi sypialni i dzień zamienił się w noc, a ja gapiłem się przerażony w drzwi, próbując przypomnieć sobie kiedy położyłem się spać i co to właściwie było
Zdaje się, że wspominałaś o 4wymiarowych istotach i skojarzyłem to z zaburzeniami czasu. Ciekaw jestem co to według Ciebie było. Gdy już mi odpowiesz, to powiem skąd wziąłem tą historie.
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości